"Niewielki incydent" w granicznym monastyrze

TVN24

Aktualizacja:
Zespół monastyrów Dawit Garedża

Do MSZ Azerbejdżanu wezwano w poniedziałek ambasadora Gruzji w celu złożenia wyjaśnień w sprawie incydentu, do którego doszło w pobliżu zespołu monastyrów Dawit Garedża - podały media. Część zespołu leży w Kachetii we wschodniej Gruzji, a część - w Azerbejdżanie.

"Ambasador Gruzji został wezwany do MSZ Azerbejdżanu w związku z naruszeniem 14 lipca przez grupę osób z Gruzji granicy państwowej Azerbejdżanu, ich napadem na oddział straży granicznej Azerbejdżanu i znieważeniem pograniczników (...)" - oświadczyło MSZ Azerbejdżanu, cytowane przez portal Kawkazskij Uzieł. Baku oczekuje, że Tbilisi zbada incydent i pociągnie winnych do odpowiedzialności - dodano. "Z przykrością odnotowujemy, że podobne działania przeczą duchowi strategicznego partnerstwa między Azerbejdżanem i Gruzją. Oceniamy to jako prowokację, nakierowaną na wywołanie konfrontacji między dwoma krajami" - podkreślono w oświadczeniu. Lokalne media podają, że między mieszkańcami a pogranicznikami doszło do "konfliktu" w związku z doniesieniami jednego z przewodników po zespole Dawit Garedża. Poinformował on, że azerbejdżańscy pogranicznicy wynieśli z klasztoru Udabno ikony i przekazali je duchownym po stronie gruzińskiej. Portal Nowosti Gruzji podaje, że służby graniczne wyniosły ikony ze świątyni, ponieważ uznano, że klasztor znajduje się na terytorium Azerbejdżanu.

Zespół monastyrów Dawit Garedża
Jonathan Cardy | Wikipedia (CC BY-SA 3.0)

"Niewielki incydent"

MSZ Gruzji - jak kontynuuje portal Kawkazskij Uzieł - określiło niedzielne zajście jako "niewielki incydent" między azerbejdżańskimi pogranicznikami i mieszkańcami gruzińskich terytoriów przygranicznych.

Zapewniono, że w poniedziałek sytuacja na granicy była spokojna. Portal Echo Kawkaza informuje, że MSZ w Tbilisi zaapelował do mieszkańców i działaczy społecznych, by pozwolili dwustronnej komisji ds. delimitacji granicy kontynuować działania w spokojnej atmosferze. Echo Kawkaza pisze, że pod koniec kwietnia pojawiły się informacje o tym, że azerbejdżańscy strażnicy graniczni ograniczyli dostęp do zespołu monastyrów. Z kolei Kawkazskij Uzieł podaje, że do zaostrzenia sytuacji w rejonie kompleksu doszło po rozpoczęciu budowy drogi w okolicy. Pod koniec maja kilkuset mieszkańców Gruzji uczestniczyło w marszu, domagając się otwartych rozmów ze stroną azerbejdżańską w sprawie demarkacji granicy na terytorium zespołu. W lutym podczas wizyty w Azerbejdżanie prezydent Gruzji Salome Zurabiszwili zapowiedziała, że problem granicy będzie rozwiązany do końca roku.

Część zespołu leży w Kachetii we wschodniej Gruzji, a część - w Azerbejdżanie

Autor: momo / Źródło: PAP