PiS złoży projekt ustawy w sprawie jawności wynagrodzeń w NBP

TVN24

Beata Mazurek o konferencji NBP na temat zarobkówtvn24
wideo 2/14

Prawo i Sprawiedliwość przedstawi projekt ustawy, która wprowadzi jawność wysokości wynagrodzeń w NBP, zarówno obecnego, jak i poprzednich zarządów - poinformowała w środę rzeczniczka tej partii Beata Mazurek.

- Ustawa ustali również górną granicę zarobków osób zajmujących funkcje kierownicze w NBP - dodała Mazurek.

Wcześniej w środę rzeczniczka PiS powiedziała dziennikarzom w Sejmie, że nie jest usatysfakcjonowana wyjaśnieniami Narodowego Banku Polskiego w sprawie wysokości zarobków w tej instytucji.

Na środowej porannej konferencji prasowej, zastępca dyrektora departamentu kadr w NBP Ewa Raczko mówiła, że "żaden z dyrektorów w NBP nie otrzymuje powszechnie i nieprawdziwie podawanego w mediach miesięcznego wynagrodzenia w wysokości około 65 tysięcy złotych bądź wyższej". Dodała, że środki na wynagrodzenia w NBP stanowią część ogółu środków NBP i nie pochodzą z budżetu państwa. - Nie są to środki publiczne w rozumieniu ustawy o finansach publicznych. Oznacza to, że budżet państwa nie jest obciążony kosztami gospodarki własnej NBP - powiedziała Raczko. Oświadczyła, że nie poda miesięcznego wynagrodzenia z PIT-u dyrektor Martyny Wojciechowskiej, "bo nie przygotowane jest w oświadczeniu". - Pewne granice prezentowania informacji są - powiedziała Raczko. - Na pewno nie zarabia - powtórzyć mogę - rewelacyjnych 65 tysięcy złotych miesięcznie - dodała.

Prezes NBP podpisze się pod ustawą "obydwoma rękoma"

Po południu prezes NBP Adam Glapiński zapowiedział, że pod ustawą o jawności wynagrodzeń w Narodowym Banku Polskim podpisze się "obydwoma rękoma". Jak dodał, aby mógł to zrobić, trzeba ją najpierw uchwalić. Zdaniem Glapińskiego, ustawa ta jednak "będzie fatalna dla funkcjonowania NBP".

Pod koniec grudnia "Gazeta Wyborcza" napisała o dwóch współpracownicach prezesa NBP Adama Glapińskiego - szefowej departamentu komunikacji i promocji Martynie Wojciechowskiej oraz dyrektor gabinetu prezesa NBP Kamili Sukiennik. Gazeta napisała wówczas, że zarobki Martyny Wojciechowskiej mogą wynosić około 65 tysięcy złotych, "wraz z premiami, dodatkowymi dochodami i bonusami".

Miało być poparcie dla projektu PO

Jeszcze w środę po południu Beata Mazurek mówiła, że "jeżeli nie będzie przeszkód formalno-prawnych", PiS "z pewnością poprze" projekt ustawy autorstwa PO w sprawie jawności zarobków w NBP".

Platforma Obywatelska we wtorek złożyła projekt nowelizacji ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne, który zakłada między innymi zobowiązanie prezesa NBP, członków zarządu oraz osoby zajmujące kierownicze stanowiska w NBP do składania jawnych oświadczeń majątkowych.

Autor: mjz//kg / Źródło: PAP