Na Dominikanie zaginęła 20-letnia studentka medycyny z Pittsburgha. Kobieta poszła na nocną imprezę z przyjaciółmi i ślad po niej zaginął. Ostatni raz widziano ją w towarzystwie młodego Amerykanina. Mężczyzna został przesłuchany przez miejscową policję. Trwają zakrojone na szeroką skalę poszukiwania kobiety.
20-letnia Sudiksha Konanki, studentka Uniwersytetu w Pittsburghu, przybyła na Dominikanę w poniedziałek, 3 marca, z grupą pięciorga znajomych ze studiów. Miejscowa policja otrzymała zgłoszenie o jej zaginięciu w piątek. O sprawie poinformowała telefonicznie ambasada USA w Santo Domingo.
Policja wszczęła śledztwo. Trwają poszukiwania kobiety.
Co działo się w nocy?
Ostatni raz Konanki została zarejestrowana przez kamery monitoringu w czwartek o godzinie 4.15 nad ranem. Wraz z siedmioma innymi osobami zmierzała na plażę przy hotelu Riu República w miejscowości Punta Cana.
O godzinie 5.55 kamery monitoringu uchwyciły pięć kobiet i jednego mężczyznę opuszczających plażę - donosi CNN, powołując się na źródło w służbach. 20-latka miała zostać na plaży z młodym mężczyzną - Amerykaninem.
Jak wynika z monitoringu, mężczyzna opuścił plażę o godzinie 9.55. Był już sam. Policja zidentyfikowała go, został przesłuchany.
Śledczy próbowali dowiedzieć się, co działo się na plaży, gdy on i Konanki byli sami. Po przesłuchaniu policja poinformowała, że rozszerza śledztwo, by potwierdzić wstępną wersję wydarzeń przedstawioną przez Amerykanina - donosi CNN. Nie wiadomo, jaka ona jest.
Dominikańscy policjanci przesłuchują także inne osoby, które tamtej nocy widziano w towarzystwie zaginionej 20-latki. Chcą ustalić, gdzie powinny skupić się poszukiwania - zaznacza CNN.
"Chciała zostać lekarzem"
Stacja CNN rozmawiała z ojcem 20-latki. Subbarayudu Konanki powiedział, że jego córka udała się do Punta Cana na wakacje przed rozpoczęciem studiów medycznych w Pittsburghu.
- Moja córka jest bardzo miłą dziewczyną. Jest ambitna. Chciała zrobić karierę w medycynie, chciała zostać lekarzem - mówił. Jak dodał, w środę 20-latka powiedziała swoim przyjaciołom, że wybiera się na imprezę w ośrodku wypoczynkowym.
- Poszła na plażę 6 marca wczesnym rankiem z przyjaciółmi i kilkoma facetami, których poznali na terenie hotelu. Po jakimś czasie jej znajomi wrócili, a moja córka nie - relacjonował Konanki. Jak dodał, gdy jej przyjaciele zorientowali się, że nie ma jej w pokoju hotelowym, powiadomili miejscowe władze.
- Do tej pory służby na Dominikanie prowadziły poszukiwania na wodzie, między innymi przy użyciu śmigłowców. Przeczesali także pobliską zatokę, krzaki i gąszcze. Przeszukują te same miejsca po kilka razy - mówił ojciec zaginionej.
Mężczyzna chce, aby lokalne władze rozszerzyły swoje śledztwo. - Oni skupiają się na morzu, ale chcę, żeby zbadali również inne scenariusze, na przykład, czy nie jest to przypadek porwania lub handlu ludźmi - powiedział.
Oświadczenie hotelu
Przedstawiciele hotelu Riu, gdzie Konanki spędzała wakacje, poinformowali, że towarzysze kobiety zgłosili jej zaginięcie w czwartek około godziny 16 czasu lokalnego, 12 godzin po tym, jak widziano ją po raz ostatni.
Hotel przekazał wyrazy wsparcia dla rodziny i przyjaciół zaginionej "w tym trudnym czasie".
"Bezpieczeństwo i dobre samopoczucie naszych gości są naszym najwyższym priorytetem i zobowiązujemy się zrobić wszystko, co możliwe, aby pomóc" - podkreślono w komunikacie.
Przekazano, że personel hotelowy pomaga służbom w poszukiwaniach 20-latki.
Służby przeczesują wyspę
Rodzina Konanki, która pochodzi z Indii, od 2006 roku mieszka w USA, gdzie posiada prawo stałego pobytu.
Biuro szeryfa hrabstwa Loudoun w stanie Wirginia, gdzie mieszka zaginiona 20-latka, poinformowało, że otrzymało zgłoszenie od jej rodziny w czwartek wieczorem, a następnie skontaktowało się z federalnymi organami ścigania, Departamentem Stanu USA i "kontaktami na Dominikanie".
Dodano, że w sprawę zaangażowała się także ambasada Indii na Dominikanie, która współpracuje z Departamentem Stanu USA oraz organami ścigania na miejscu. "Nasze biuro wspiera te wysiłki i prowadzi lokalne dochodzenie" - przekazało biuro szeryfa w oświadczeniu dla stacji CNN.
W zakrojoną na szeroką skalę akcję poszukiwawczą zaangażowane są liczne służby - policja krajowa i turystyczna, obrona cywilna, a nawet marynarka wojenna Dominikany. Do poszukiwań wykorzystywane są śmigłowce, drony oraz statki. Działania służb skupiają się na rejonie plaży Bavaro.
Uniwersytet w Pittsburghu zwrócił się z prośbą do wszystkich osób posiadających jakiekolwiek informacje w sprawie o kontakt z biurem szeryfa hrabstwa Loudoun.
Źródło: CNN
Źródło zdjęcia głównego: policja Dominikany