Molestował dzieci w autobusach i tramwajach. Sąd skazał go na więzienie

Mężczyzny usłyszał sześć zarzutów
Sentencja wyroku 69-letniego mężczyzny
Źródło: tvn24

Sąd wydał wyrok w sprawie 69-letniego mężczyzny, który był oskarżony o molestowanie nieletnich w komunikacji miejskiej w Gdańsku. Mężczyzna został skazany na 4,5 roku więzienia. Uzasadnienie wyroku zostało przez sąd utajnione.

Mężczyzna spędzi w więzieniu jeszcze 2,5 roku, bo na poczet kary zaliczono mu areszt. W sumie groziło mu 12 lat więzienia.

Sąd uznał, że 69-latek dopuścił się innej czynności seksualnej poprzez dotykanie nieletnich, ocieranie się o nich. Mężczyzna ma zakaz kontaktowania się z jednym z pokrzywdzonych i zbliżania się do niego przez 10 lat.

Został skierowany także na terapię dla sprawców przestępstw seksualnych w związku z "zaburzeniem czynności seksualnych". Ma również zapłacić 2 tysiące złotych nawiązki jednemu z pokrzywdzonych.

Decyzja sądu nie jest prawomocna. Na razie nie wiadomo, czy strony zdecydują się na apelację.

Mężczyzna tuż po zatrzymaniu przez policję
Mężczyzna tuż po zatrzymaniu przez policję
Źródło: KMP Gdańsk

Wielu pokrzywdzonych

Sprawa wyszła na jaw po tym, jak dziennikarz jednego z lokalnych portali poinformował o wpisie na jednym z portali społecznościowych, że w gdańskim tramwaju starszy mężczyzna miał złapać za krocze małego chłopca. Wpis został zamieszczony przez świadka tego przestępstwa.

- Policjanci po otrzymaniu maila od razu zaczęli weryfikować wszystkie informacje na ten temat. Praca śledczych była utrudniona, ponieważ nikt nie złożył zawiadomienia w tej sprawie - mówi asp. Karina Kamińska z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.

Policjantom udało się dotrzeć do poszkodowanego dziecka. Jak się okazało, nie było ono jedyną ofiarą mężczyzny.

"Polował" od kilku lat

- Prowadzący sprawę policjanci zaczęli sprawdzać zapisy z kamer monitoringu, dotarli do pokrzywdzonego chłopca oraz do osób, które pod postem zamieściły wpisy świadczące o tym, że podejrzewany mężczyzna mógł dopuszczać się tych przestępstw od co najmniej kilku lat - tłumaczy Kamińska. Według ustaleń policji, miał to robić m.in. w tramwajach i autobusach komunikacji miejskiej.

Podejrzany wówczas 67-latek został zatrzymany. - Prokurator przesłuchał go i przedstawił mu zarzuty, które dotyczyły dopuszczenia się innej czynności seksualnej wobec sześciu osób małoletnich, zawnioskował również o aresztowanie mężczyzny, a sąd przychylił się do tego wniosku - mówi Kamińska.

Czytaj także: