Rosyjsko - francuski kontrakt na Mistrale

Rosyjsko - francuski kontrakt na Mistrale

Rosja wygrała przetarg na dostarczenie śmigłowców dla francuskich okrętów desantowych typu Mistral, które miały być zakupione przez Moskwę, lecz ostatecznie trafiły do Egiptu - podała agencja TASS. Rosjanie wcześniej już wcześniej to sugerowali, ale ciągle brakuje otwartego potwierdzenia ze strony Kairu, że oferta Europy Zachodniej przegrała.

Francuska firma DCNS informuje, że "Egipt nie wystąpił z żadną prośbą o reeksport tego sprzętu do krajów trzecich" - dowiedziała się w poniedziałek korespondentka TVN24 BiS w Paryżu Anna Kowalska. W ubiegłym tygodniu szef polskiego resortu obrony Antoni Macierewicz stwierdził, że "jest prawdą, że mistrale zostały sprzedane do Egiptu i jest prawdą, że w ostatnich dniach zostały de facto przekazane Federacji Rosyjskiej za jednego dolara".

W interesie bezpieczeństwa Polski jest to, aby Rosja nie posiadała najnowocześniejszych okrętów desantowo-śmigłowcowych klasy Mistral - podkreśliła w sobotę czasowo pełniąca obowiązki rzecznika prasowego MON Katarzyna Jakubowska. O przekazaniu Rosji przez Egipt dwóch mistrali za jednego dolara informował w czwartek w Sejmie szef MON Antoni Macierewicz.

Wystąpienie Antoniego Macierewicza o nabyciu przez Rosję od Egiptu mistrali to piątkowa głupota - oświadczył cytowany przez rosyjską agencję Interfax gen. Igor Konaszenkow. Rzecznik Ministerstwa Obrony Federacji Rosyjskiej odniósł się w ten sposób do wypowiedzi szefa polskiego MON, który stwierdził, że okręty te "w ostatnich dniach zostały de facto przekazane Rosji za jednego dolara". Wieczorem w piątek także rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow ocenił, że to "całkowita bzdura".

- Jest prawdą, że mistrale zostały sprzedane do Egiptu i jest prawdą, że w ostatnich dniach zostały de facto przekazane Federacji Rosyjskiej za jednego dolara. Ta operacja miała rzeczywiście miejsce - stwierdził z trybuny sejmowej minister obrony narodowej Antoni Macierewicz. Kłopot w tym, że medialne informacje mówiące o rzekomej transakcji "za jednego dolara" są mocno wątpliwe.

Pierwszy okręt desantowy typu Mistral, jeden z dwóch tego rodzaju sprzedanych przez Francję Egiptowi po anulowaniu kontraktu z Rosją, wyszedł w piątek po raz pierwszy w morze z portu Saint-Nazaire we Francji w tygodniowy rejs szkoleniowy dla egipskiej załogi.

Francuzi mogą sprzedać niedostarczone Rosji okręty desantowe Mistral dwóm bliskowschodnim krajom. Według rosyjskich mediów są to Egipt i Zjednoczone Emiraty Arabskie. Jeden z portali specjalistycznych twierdzi, że anonimowy przedstawiciel władz tego drugiego kraju potwierdza chęć zakupu jednego okrętu. Na tej transakcji mogą dodatkowo zarobić Rosjanie.

- Kwestia dostaw okrętów desantowych Mistral do Rosji zostanie rozwiązana w ciągu najbliższych tygodni - powiedział w poniedziałek wieczorem prezydent Francji Francois Hollande. Nie sprecyzował jednak, jaki będzie los wielomilionowego kontraktu, podpisanego w 2011 roku pomiędzy Moskwą a Paryżem.

W dniu święta rosyjskiej floty wojennej ogłoszono, że do końca tego roku do służby wejdzie 10 nowych okrętów wojennych. Agencja prasowa TASS podała natomiast, że Rosja będzie chciała odebrać elementy systemów komunikacyjnych zainstalowanych na francuskich mistralach, które ostatecznie nie popłynęły do rosyjskich portów. Źródła twierdzą, że Moskwa organizuje właśnie zespół wojskowych, którzy polecą do Francji z misją odebrania tych elementów.