Ukradł dwa psy i żądał miliona franków. Jest akt oskarżenia

Psy wróciły do właściciela
Jego psy zostały porwane, sprawcy żądali miliona franków. Były burmistrz Zurychu dziękuje polskiej policji
Źródło: Dariusz Łapiński/Fakty TVN
Żądał okupu za wydanie skradzionych psów. Teraz odpowie przed sądem. Prokuratura zakończyła śledztwo i skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Łukaszowi N.

Do sądu w Szczecinie trafił akt oskarżenia przeciwko Łukaszowi N. Mężczyzna będzie odpowiadał na zarzuty włamania, oszustwa i szantażu. Według prokuratora jest on między innymi odpowiedzialny za głośną sprawę kradzieży dwóch psów w Szwajcarii i żądanie okupu miliona franków.

Do zdarzenia doszło w lutym 2025 roku. Według śledczych mężczyzna włamał się do mieszkania na terenie Szwajcarii i zabrał dwa psy rasy bolonka zwenta. Zwierzęta były warte ponad 20 tysięcy złotych. Po kradzieży Łukasz N. miał skontaktować się z właścicielem psów i zażądać pieniędzy za ich zwrot.

Psy wróciły do właściciela
Psy wróciły do właściciela
Źródło: TVN24

Psy należały do Rolfa Wegmüllera, byłego burmistrza Zurychu.

38-letni porywacz ze Szczecina wysyłał do niego SMS-y. Początkowo na miejsce przekazania psów wyznaczył Stuttgart. Później - Berlin. Spuścił też z ceny. Zaoferował psy za 250 tysięcy franków szwajcarskich.

Sprawą zajęła się policja. Zwierzęta zostały szybko odnalezione i wróciły do właściciela.

psy
Porwane psy wróciły do swojego właściciela
Źródło: TVN24

Oszustwo i szantaż

Łukasz N. został oskarżony również o oszustwo. Prokuratura ustaliła, że w lipcu 2023 roku miał on wyłudzić wysoką pożyczkę od obywatela Szwajcarii. Według śledczych wprowadził go w błąd, podając fikcyjne dane dotyczące pracy i zarobków.

Mężczyzna miał też dopuścić się szantażu. Według prokuratora żądał od innej osoby kilkunastu tysięcy złotych. W zamian obiecywał, że nie upubliczni zdjęć lub nagrań przedstawiających tę osobę w kompromitujących sytuacjach.

Mężczyzna przyznał się do winy

Łukasz N. przyznał się do wszystkich zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia.

Mężczyźnie grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Akt oskarżenia trafił do Sądu Okręgowego w Szczecinie.

Czytaj także: