Nagranie trafiło do mediów społecznościowych. Film pochodzi od jednego z kierowców, który był świadkiem tego zdarzenia i stał na światłach.
Na nagraniu widać kierującego, który skręcał w lewo. Mężczyzna nie wybrał jednak odpowiedniej nitki jezdni, tylko wjechał pod prąd w ulicę Rayskiego.
Policja będzie wyjaśniać okoliczności tego zdarzenia. Na razie są jednak problemy z namierzeniem sprawcy, ponieważ o całej sprawie funkcjonariusze dowiedzieli się z internetu, a nie poprzez bezpośrednie zgłoszenie, co znacznie ułatwiłoby im pracę.
- Zachęcamy do tego, by korzystać z naszych narzędzi. Jednym z nich jest skrzynka mailowa "Stop agresji drogowej". Ważne, by przed wysłaniem umieścić film lub zdjęcie z danymi pojazdami, czasem oraz miejscem zdarzenia - powiedział aspirant Paweł Pankau z Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie.