Policjanci ze Stargardu w Zachodniopomorskiem zatrzymali tego samego dnia dwa prawa jazdy. W obu przypadkach kierowcy znacznie przekroczyli dozwoloną prędkość.
Pierwsza sytuacja miała miejsce poza terenem zabudowanym. Kierowca Mercedesa zbliżając się do patrolu jechał zgodnie z przepisami. Gdy jednak minął policjantów, gwałtownie przyspieszył. - Kierowca nie spodziewał się, że policyjny miernik prędkości pozwala na pomiar także pojazdów oddalających się od miejsca kontroli. Urządzenie pokazało 142 kilometry na godzinę tam, gdzie obowiązuje ograniczenie do 90 - informuje Wojciech Jędrych z Komendy Powiatowej Policji w Stargardzie.
Policjanci ruszyli za kierowcą i szybko go zatrzymali. Mężczyzna stracił prawo jazdy na trzy miesiące. Dostał też mandat w wysokości 1500 złotych oraz 13 punktów karnych.
- Tego samego dnia funkcjonariusze zatrzymali kierowcę Audi. Tym razem do przekroczenia prędkości doszło w terenie zabudowanym. Kierowca jechał 102 km/h - o 52 kilometry na godzinę szybciej, niż pozwalają przepisy - informuje Wojciech Jędrych z KPP w Stargardzie.
Konsekwencje były identyczne jak w pierwszym przypadku. Trzy miesiące bez prawa jazdy, 1500 złotych mandatu i 13 punktów karnych.
Policjanci podkreślają, że nadmierna prędkość wciąż jest jedną z głównych przyczyn najcięższych wypadków drogowych. Zapowiadają dalsze kontrole bez taryfy ulgowej dla kierowców, którzy ignorują ograniczenia.
Opracował Rafał Molenda
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: KPP w Stargardzie