Zwierzęta, które od niemal wieku zamieszkują bostońskie zoo, może czekać tragiczny koniec. Ogrodowi zoologicznemu im. Benjamina Franklina grozi zamknięcie, a ponad jedna piąta jego mieszkańców z tego powodu ma zostać zabita.
Największe zoo w Nowej Anglii, ogród zoologiczny, który odwiedzany jest już niemal od wieku, może zostać zamknięty.
Władze stanu Massachusetts postanowiły bowiem zmniejszyć dofinansowanie zoo z 6,5 mln dolarów do 2,5 mln. Pieniądze z rządu stanowego stanowią więcej niż połowę finansów parku. Z tego względu w październiku ogrodowi może zabraknąć funduszy, a co za tym idzie - grozi mu zamknięcie.
Jak nie znajdą lokum, to...
Szefostwo ogrodu przyznało, że będą zobligowani do zwolnienia 165 pracowników i znalezienia lokum dla ponad tysiąca zwierzęcych mieszkańców parku. Te, dla których miejsca się nie znajdą (a przewiduje się, że będzie to ponad 20 procent zwierząt), będą musiały zostać zabite.
- Decyzja o cięciu kosztów na ogrodzie zoologicznym jest bardzo zła - ocenił burmistrz Bostonu Thomas M. Menino. - To najlepsze miejsce na niedrogie spędzanie czasu w trudnych ekonomicznie czasach - stwierdził.
Źródło: foxnews.com
Źródło zdjęcia głównego: sxc.hu