Brytyjska Agencja Środowiska wydała 36 ostrzeżeń przed powodziami w Anglii i Walii. Mocno doświadczona została Isle of Wight na południe od Portsmouth.
Duża część słynnego ze względu na regatowe tradycje (m.in. Puchar Ameryki) miasto Cowes znalazła się pod wodą.
Na zdjęciach, które dostaliśmy od naszego internauty widać centrum miasta zalane wodą. Z portu nie wypływają na morze żadne żaglówki. W wielu innych miejscach doszło do utrudnień w transporcie.
Całkowicie wstrzymano kursowanie promów między Portsmouth i Bilbao w północnej Hiszpanii. Zamknięty jest także port w Dover.
Sztorm wokół Wysp
Od kilku dni wokół Wielkiej Brytanii trwa sztorm. Wiejący z prędkością 130 km/h wiatr zrywa linie wysokiego napięcia, a towarzyszące żywiołowi ulewne deszcze grożą wystąpieniem powodzi w południowych hrabstwach Wysp Brytyjskich.
W sumie 7 tysięcy gospodarstw w południowo-zachodniej Anglii i 3 tysiące w Walii pozostało bez elektryczności. Cześć dróg jest zablokowanych, z powodu silnego wiatru zamknięto ruch na niektórych mostach.
Problemy występują nie tylko w transporcie lądowym. Londyńskie lotnisko Heathrow musiało odwołać kilkadziesiąt lotów na krótkich trasach.
Ocenia się, że jest to najsilniejszy sztorm, jaki dotknął południową Anglię w tym roku.
(PRZECZYTAJ WIĘCEJ O WICHURZE W ANGLII)
Źródło: BBC, AP, Reuters, CNN
Źródło zdjęcia głównego: Christopher Magier