Ukraińskie drony ponownie nad Moskwą. Rosja atakuje statki na Morzu Czarnym

Moskwa atak dronów
Ukraiński atak na Półwysep Krymski (21.06)
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: STRINGER/PAP/EPA
Ponad 300 dronów, w tym 60 zmierzających w kierunku Moskwy, zestrzeliły w nocy tamtejsze służby - podało rosyjskie ministerstwo obrony. Rosja z kolei wysłała drony nad wschodnią Ukrainę, gdzie zginęło troje członków jednej rodziny. Moskwa zaatakowała również trzy statki handlowe na Morzu Czarnym, zabijając jedną osobę.

Prawie 60 dronów zmierzających w kierunku Moskwy zostało zestrzelonych - poinformował mer miasta Siergiej Sobianin. Nie ma informacji o zniszczeniach. Jak dodał, w rejony zestrzeleń dronów wysłano służby ratunkowe. Łącznie rosyjskie systemy obrony przeciwlotniczej zestrzeliły w ciągu nocy 301 dronów - podały lokalne media, powołując się na Ministerstwo Obrony. W wyniku ukraińskich ataków tymczasowo zamknięte zostały wszystkie cztery moskiewskie lotniska - Szeremietiewo, Domodiedowo, Wnukowo i Żukowski.

To kolejny dzień ukraińskich ataków na rosyjską stolicę. W zeszłym tygodniu Ukraina dwukrotnie trafiła moskiewską rafinerię, wywołując ogromny pożar. Zdjęcia i nagrania z ataków, w tym wylatującej w powietrze kopuły zbiornika na paliwo, obiegły świat.

Rosyjskie ataki na Ukrainę, nie żyje 13-letni chłopiec

W nocy atakowała Rosja. Drony uderzyły w cele we wschodniej i południowo-wschodniej Ukrainie. W Zaporożu zginęła kobieta, a trzy osoby zostały ranne. W mieście Sumy rosyjski dron zabił troje członków jednej rodziny - 13-letniego chłopca, jego ojca oraz babcię.

Z kolei w obwodzie odeskim Rosja poza dronami użyła również rakiety Iskander, która uderzyła w gospodarstwo rolne. "Według wstępnych danych jedna osoba zginęła, a trzy zostały ranne" - podał gubernator obwodu. W wyniku uderzenia zapaliły się pojazdy i zbiorniki z paliwem, zniszczeniu uległ też magazyn.

Rosja trafiła statki na Morzu Czarnym

W nocy na Morzu Czarnym rosyjskie drony trafiły trzy statki handlowe. Na pływającym pod panamską banderą tureckim kontenerowcu wybuchł pożar. Jedna osoba zginęła, a osiem osób zostało rannych. Załoga musiała opuścić jednostkę, która straciła zdolność żeglowną - napisał wicepremier Ukrainy Ołeksij Kułeba w komunikatorze Telegram.

Akcję ratunkową prowadziły załogi kutrów ukraińskiej marynarki wojennej, ewakuując załogę statku ze względu na ryzyko dalszego rozprzestrzeniania się pożaru - podał.

Tej samej nocy rosyjskie drony zaatakowały również statki pływające pod banderami Palau i Belize. Według wstępnych informacji nikt nie odniósł obrażeń, a jednostki mimo uszkodzeń kontynuowały rejs.

"To kolejna zbrodnia wojenna Rosji. Ataki na flotę handlową i humanitarne szlaki morskie stanowią bezpośrednie zagrożenie dla globalnego bezpieczeństwa żywnościowego i gospodarczego oraz wymagają zdecydowanej reakcji społeczności międzynarodowej" - napisał Kułeba.

O poprzednim rosyjskim ataku na jednostki handlowe na Morzu Czarnym Kułeba informował pod koniec maja.

Wstrzymana sprzedaż paliwa na Krymie

Ukraina atakuje też zajęty przez Rosję Półwysep Krymski. W poniedziałek w obawie przed zagrożeniem odwołano wszystkie zaplanowane wydarzenia na świeżym powietrzu, wyłączone mają być również lampy uliczne.

Z kolei w niedzielę na półwyspie ogłoszono wstrzymanie sprzedaży paliwa dla mieszkańców. Jest to konsekwencja ukraińskich ataków na infrastrukturę naftową w Rosji w ostatnich tygodniach. W nocy z soboty na niedzielę trafiony został port w mieście Kercz na Krymie oraz "Kaukaz", drugi najważniejszy po Noworosyjsku port w regionie Morza Azowskiego. "Paliwo będzie dostarczane instytucjom rządowym, które zapewniają funkcjonowanie i bezpieczeństwo" - podał gubernator półwyspu.

Według rosyjskich mediów, w wyniku ukraińskich uderzeń na Krymie zginęły cztery osoby, a jedna w Kraju Krasnodarskim, gdzie miał zostać trafiony prom pasażerski.

OGLĄDAJ: Ruch prezydenta. "Nie powinno mieć to wpływu na naszą pomoc Ukrainie"
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: tvn24.pl, Reuters, PAP
Czytaj także: