Swoje nieprzyjemne doświadczenie kobieta o imieniu Nicole opisała na jednej z grup podróżniczych na Facebooku. Z wpisu wynika, że podczas wizyty w Rzymie na początku czerwca wstąpiła do lodziarni Don Nino przy Via di Tor Millina w centrum miasta.
Paragony grozy za lody
Turystka relacjonowała, że poprosiła o dwie małe porcje lodów. "(Osoba obsługująca - red.) podała nam najmniejsze kubeczki i powiedziała, że nałożyła trzy gałki. Potem zaczęła ozdabiać lody dodatkami, o które nie prosiliśmy - na przykład cannoli i makaroniki, sugerując, że są za darmo" - dodała Nicole.
Kobieta ostatecznie zapłaciła za zamówienie 44 euro, czyli w przeliczeniu około 185 złotych. Jak twierdzi, wydawało się jej, że usłyszała "14 euro", więc dopiero później, gdy spojrzała na paragon, zorientowała się, ile ją to kosztowało. "To zdecydowanie oszustwo z serii 'pułapka na turystów'" - oceniła. "Szczerze, to nie było nawet dobre - to najgorsze lody, jakie jadłam przez te 10 dni, nie byłam w stanie ich nawet zjeść do końca" - dodała.
Na dowód swojej relacji kobieta opublikowała zdjęcie paragonu. Wynika z niego, że na końcową kwotę złożyły się dwie porcje lodów po 12 euro, dwie porcje bitej śmietany po dwa euro, po trzy euro za "lody z makaronikami" oraz dwa pistacjowe cannolino po pięć euro.
"Czyste złodziejstwo"
Pod wpisem pojawiły się setki komentarzy. "Jako Włoszka mieszkająca we Włoszech czuję wstyd. To czyste złodziejstwo!" - napisała jedna z kobiet. "Bardzo mnie to smuci, bo mieszkam w Rzymie i naprawdę nie znoszę, kiedy wykorzystuje się turystów. To szkodzi całej branży" - dodała inna użytkowniczka.
Niektórzy zwrócili uwagę, że lokal, w którym miało dojść do oszustwa, ma bardzo niskie oceny w Google. Nie brakowało też jednak komentarzy wskazujących, że taka liczba dodatków do lodów nie mogła być bezpłatna, w lokalu na pewno były podane ceny oraz że zawsze trzeba sprawdzać kwotę, zanim się zapłaci.
Lodziarnia Don Nino posiada kilka lokali w Rzymie, z których główny znajduje się przy Schodach Hiszpańskich. Dziennikarz "Guardiana" odwiedził ten sam lokal, w którym była amerykańska turystka, przy Piazza Navona i podkreślił, że ceny w tym miejscu były zamieszczone w widocznym miejscu - mała porcja kosztuje sześć euro, a duża, licząca trzy gałki - 12 euro. Gazeta dodała, że w Rzymie lody kosztują zazwyczaj od dwóch do pięciu euro, w zależności od rozmiaru porcji i lokalizacji.