Bitwy na pomarańcze. Setki osób rannych

EN_01672587_2321
Włochy, Ivrea. Bitwa na pomarańcze w 2025 roku
Źródło: Reuters
Podczas dwóch bitew na pomarańcze we włoskiej Ivrei obrażenia odniosło łącznie ponad 200 osób. Choć co roku bilans poszkodowanych jest podobny, wydarzenie cieszy się ogromną popularnością. We wtorek odbędzie się trzecia i ostatnia bitwa na cytrusy.

W Ivrei w Piemoncie na północy Włoch od niedzieli odbywają się tradycyjne, karnawałowe bitwy na pomarańcze. W trakcie pierwszego pojedynku obrażenia odniosło 138 uczestników zabawy, a 17 trafiło do szpitala.

W poniedziałek, drugiego dnia pojedynku, według lokalnych służb medycznych poszkodowanych zostało 141 osób. Żadna z nich nie jest w poważnym stanie. Prawie wszystkim udzielono pomocy na miejscu, a do szpitala na badania przewieziono 20 osób. We wtorek, w ostatki, odbędzie się trzecia, finałowa bitwa.

Jedna bitwa po drugiej

Co roku bilans poszkodowanych w karnawałowej bitwie jest podobny. Większość obrażeń to urazy oczu, ale nie zniechęca to setek osób od udziału w tej oryginalnej zabawie, której początki sięgają średniowiecza.

Pomarańczami obrzucają się jadący wozami konnymi wojownicy w specjalnych kaskach oraz grupy atakujących pieszych, którzy nie mają osłoniętych twarzy. Ich pojedynek obserwują dziesiątki tysięcy widzów.

Po finałowej bitwie ogłoszona zostanie drużyna tegorocznych zwycięzców i odbędzie się tradycyjny obrzęd spalenia wysokich drewnianych słupów owiniętych gałęziami i słomą, nazywanych scarli. To rytuał pożegnania zimy i symboliczne zakończenie karnawału. Wydarzeniu towarzyszy "marsz żałobny", podkreślający koniec świętowania.

Opracowała Paulina Borowska / az

Czytaj także: