Minister energii Miłosz Motyka, pytany na antenie TVN24, w jakich okolicznościach rząd mógłby zdecydować się na obniżenie podatku VAT na paliwa, wyjaśnił, że byłoby to możliwe tylko przy dalszym wzroście cen na rynkach światowych. - Albo musiałoby się okazać, że decyzja podjęta przez Międzynarodową Agencję Energetyczną o kolektywnym uwolnieniu zapasów nie przyniesie oczekiwanego, pozytywnego efektu. Liczymy jednak, że takie działanie wpłynie stabilizująco na ceny - dodał.
Czytaj też: Krytykuje OZE, sam ma panele na dachu
Rząd liczy na stabilizację cen
Minister zwrócił uwagę, że na poziomie krajowym Orlen zdecydował się obniżyć marżę do minimum, a w hurcie paliwa już tanieją. - Jeżeli chodzi o cenę diesla, przynajmniej 60 groszy na litrze, w sumie tyle mogą dać działania Orlenu - ocenił.
Motyka dodał, że Polska uczestniczy w rekordowym uwolnieniu zapasów ropy naftowej: łącznie 400 milionów baryłek. Dla porównania, w 2022 roku było to 200 milionów baryłek. - Wtedy mówiono o 'wielkim kryzysie'. Dziś mamy do czynienia z największym kryzysem naftowym od ponad 50 lat - podkreślił.
Motyka został zapytany o to, jak promocje na Orlenie i obniżka marży oraz decyzja w sprawie uwolnienia rezerw paliw mogą wpłynąć na cenę na stacjach paliwowych. - Jeżeli chodzi o cenę diesla, przynajmniej 60 groszy na litrze - w sumie te działania, które podejmuje Orlen. Natomiast jeżeli chodzi o kolejne działania, to jest oczywiście obniżka ceny diesla w hurcie, co ma odzwierciedlenie później bezpośrednio w detalu - powiedział minister.
Blokada cieśniny Ormuz i ataki na rafinerie
Minister wskazał, że blokada cieśniny Ormuz oraz ataki na rafinerie zwiększają napięcia na rynku. - Już dochodzą do nas sygnały, że 20 milionów baryłek dziennie mniej trafia na rynek. To około 20 procent światowego zapotrzebowania - zauważył.
Jego zdaniem, efekty decyzji Międzynarodowej Agencji Energetycznej będzie można ocenić po kilkunastu dniach. - Liczymy na uspokojenie sytuacji. Ten konflikt musi się zakończyć. Póki się on nie zakończy, dopóty ta sytuacja nie będzie ustabilizowana - wyjaśnił.
Motyka zwrócił uwagę, że obecny kryzys dotyczy przede wszystkim przerobionych paliw, już bezpośrednio z rafinerii. - Rafinerie są trafiane poprzez ataki dronowe, poprzez ataki rakietowe i brak już przerobionego surowca w kolejnych tygodniach, jeżeli to będzie się nawarstwiało, będzie problematyczny. Wtedy będziemy mogli podjąć konkretne decyzje, adekwatnie oczywiście do sytuacji - podsumował minister.
"Polacy zainwestowali w fotowoltaikę"
Motyka odniósł się również do wypowiedzi kandydata PiS na premiera, Przemysława Czarnka, dotyczącej odnawialnych źródeł energii. Zaznaczył, że jego słowa to przejaw hipokryzji, ponieważ sam korzysta z instalacji fotowoltaicznej.
- Zresztą za rządów Prawa i Sprawiedliwości Polacy zainwestowali w fotowoltaikę nie dlatego, że pokochali 'zielone szaleństwo' czy ideologię klimatyczną, którą im serwował także PiS za środki unijne, tylko dlatego, że się to po prostu opłaca i obywatele doskonale to wiedzą. Przecież to jest czysty zysk ekonomiczny. Zresztą pana Przemysława Czarnka na rachunku także - stwierdził.
Podkreślił, że Czarnek prawdopodobnie nie będzie w stanie w tym roku zrealizować swoich zapowiedzi dotyczących demontażu odnawialnych źródeł energii ze względu na obowiązujący pięcioletni okres utrzymania inwestycji.
"Zielony Przemysław Czarnek"
- Choć swoją drogą, jeżeli chodzi o całą politykę energetyczną, to przecież Prawo i Sprawiedliwość jest formacją, która podpisała, jak to mówią na Śląsku, wyrok na polskie kopalnie, bo podpisało umowę społeczną dotyczącą ich likwidacji. Żadna opcja polityczna tego nie zrobiła, tylko PiS. To PiS próbował otwierać i budować elektrownię na węgiel, ale się nie udało, więc ją zburzył, wyrzucając w błoto miliard złotych z kieszeni polskich podatników - mówił Motyka.
Motyka podkreślił też, że Czarnek wcześniej "promował elektromobilność, zieloną rewolucję oraz odnawialne źródła energii i inwestycje w szkołach, czyli edukację ekologiczną" - Więc, jak widać, był takim pionierem odnawialnych źródeł energii w praktyce, w teorii i w edukacji w Prawie i Sprawiedliwości. Taki zielony Przemysław Czarnek Prawa i Sprawiedliwości, z tym tylko, że gdy został kandydatem na premiera, to musi się przyodziewać w szaty zdobione z węgla - podsumował..
Autorka/Autor: Bartłomiej Ciepielewski/ft
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24