Do awarii na kolei doszło w sobotę na węźle w rejonie Bolonii na północy Włoch. Opóźnienia sięgały ponad dwóch godzin. Utrudniony był ruch zarówno pociągów regionalnych, jak i tych dużych prędkości.
Incydent miał miejsce po piątkowej inauguracji zimowych igrzysk olimpijskich.
Co ważne, Bolonia jest istotnym węzłem kolejowym, który łączy wschodnią i zachodnią część kraju, a także kluczowym punktem łączącym południe z miastami na północy, takimi jak Mediolan i Wenecja. Mediolan jest współgospodarzem zimowych igrzysk olimpijskich wraz z Cortiną, do której można dojechać pociągiem z Wenecji.
"Ktoś chce wyrządzić krzywdę Włochom"?
Policja poinformowała, że przed świtem w pobliżu miasta Pesaro podpalono kabinę, w której znajdowała się zwrotnica. Kilka godzin później w Bolonii znaleziono przecięte kable elektryczne, a w pobliżu torów odkryto prymitywne urządzenie wybuchowe - relacjonował Reuters.
Do ataku na razie nikt się nie przyznał. Jak podała agencja Ansa, rozważana jest hipoteza sabotażu dokonanego przez anarchistów.
Ministerstwo transportu nazwało to aktem "poważnego sabotażu".
- Czytam informacje o Bolonii, gdzie doszło do ataku na linię kolejową, który wszystko spowalnia. To czyn przestępczy - powiedział wicepremier Włoch, minister infrastruktury i transportu Matteo Salvini. Polityk przebywa obecnie w Bormio, czyli w jednej z miejscowości goszczących igrzyska.
- Jeśli okaże się, że przerwanie trakcji dużych prędkości było dokonane z premedytacją, w pierwszym dniu igrzysk, to znaczy, że ktoś chce wyrządzić krzywdę Włochom - dodał Salvini.
W sobotę po południu ruch na kolei we Włoszech powoli wracał do normy.
Sabotaż podczas igrzysk w Paryżu
Do aktów sabotażu, paraliżujących ruch pociągów, doszło również podczas letnich Igrzysk Olimpijskich w 2024 roku w Paryżu. Sabotażyści przeprowadzili serię ataków na sieć szybkich pociągów TGV, powodując chaos komunikacyjny przed ceremonią otwarcia.
Zatrzymano wtedy w związku z tym między innymi aktywistę skrajnej lewicy.
Opracował Mikołaj Gątkiewicz /lulu
Źródło: tvn24.pl, Reuters, PAP
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock