W sobotę w południe kierowcy podróżujący drogą ekspresową S3 w kierunku Świnoujścia musieli liczyć się z trzema kilometrami zatoru między węzłami Kliniska a Goleniów Południe. Przyczyną korka była nietypowa interwencja policji - funkcjonariusze zajmowali się łabędziem, który wylądował na jezdni.
- Ptak zrywał się do lotu i za chwilę znów lądował. Konieczne było czasowe wstrzymanie ruchu na drodze ekspresowej. Zdarzenie było nietypowe. Najważniejsze, że zwierzę zostało zabezpieczone i że nie doszło do kolizji - przekazała oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Goleniowie st. post. Martyna Kowalska, dodając, że zator został już rozładowany.
Pomylił drogę z wodą
Ptak trafił do ośrodka rehabilitacyjnego w szczecińskim Wielgowie. W zbadaniu łabędzia pomógł Adam Kudawski z Fundacji na rzecz Zwierząt Dzika Ostoja. Wyjaśnił on, że zwierzę mogło znaleźć się na autostradzie, bo pomyliło drogę z ciekiem wodnym. Dodał, że zdarza się to często.
- Łabędź jest obecnie na 24-godzinnej obserwacji. Wygląda na zdrowego. Jeśli będzie normalnie pobierał wodę i pokarm, w niedzielę go wypuścimy - powiedział Kudawski.
Kudawski zwrócił uwagę, że łabędź to tzw. odmiana polska. Młode osobniki mają białe, nie szare upierzenie, co czasami powoduje, że są gorzej traktowane przez stado i zbyt wcześnie przeganiane.
Przypomniał też, że tej zimy wiele dzikich ptaków padło z powodu ptasiej grypy, jednak osobnik z autostrady nie ma objawów choroby.
- O tej porze roku łabędzie czy np. perkozy mają największe szanse przetrwać na tzw. kanale ciepłym, w pobliżu elektrowni. Tam jest dostęp do pokarmu - podsumował Kudawski.
Opracowała Natalia Grzybowska /tok
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: Policja Goleniów