Jak dowiedział się dziennikarz tvn24.pl Robert Zieliński, Waldemar Żurek przyjął w Komendzie Miejskiej Policji w Krakowie mandat karny w kwocie 1500 złotych oraz dostał 15 punktów karnych.
Informacje o przyjęciu i opłaceniu mandatu za wykroczenie drogowe potwierdziła w sobotę po południu w rozmowie z PAP rzeczniczka szefa MS Dominika Ziętara.
Za co mandat dla ministra Żurka
Sprawa dotyczy nieustąpienia pierwszeństwa, gdy na pasy wchodziła piesza. Do sytuacji doszło w czasie nagrania wywiadu, kiedy Żurek prowadził Fiata 126p. W pewnym momencie widać było, jak minister rozgląda się i wykonuje manewr skrętu. Przednia kamera zarejestrowała, że auto przejeżdża przez przejście dla pieszych, gdy po lewej stronie na pasy wchodzi kobieta.
Zgodnie z art. 13 pkt 1a Prawa o ruchu drogowym pieszy znajdujący się na przejściu dla pieszych ma pierwszeństwo przed pojazdem. Nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu to wykroczenie, za które grozi mandat w wysokości 1500 złotych i 15 punktów karnych.
Żurek przeprosił. "Popełniłem błąd"
W poniedziałek w podcaście "News Michalskiego" w TVN24+ minister sprawiedliwości przeprosił za spowodowanie niebezpiecznej sytuacji na drodze. - Mogę powiedzieć dzisiaj, że jestem umówiony w tym tygodniu na spotkanie z policjantem, który prowadzi tę sprawę. Wszystko wskazuje na to, że ja popełniłem błąd i mogę tylko przeprosić wszystkich za taką sytuację - powiedział.
Dodał, że choć jest to tylko wykroczenie, "nie można tego lekceważyć". - Jeżeli ktoś kierowcy w jakiś sposób wchodzi dosyć energicznie na pasy, to kierowca jest odpowiedzialny za tę sytuację i prawo jest jednoznaczne. To my musimy uważać - zaznaczył.
Autorka/Autor: Robert Zieliński, Kamila Grenczyn
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: Paweł Supernak/PAP