Wizyta w Kijowie i Moskwie bez przełomu. Jared Kushner o kolejnych krokach

pap_20260904_3J2
Ołeh Biłecki o wizycie wysłanników USA w Kijowie: ukraińska ekipa przygotowała się do przedstawienia swoich warunków
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: MIKHAIL METZEL/PAP
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Pracujemy nad zorganizowaniem trójstronnego spotkania przedstawicieli Kijowa, Moskwy i Waszyngtonu - mówił Jared Kushner, specjalny wysłannik prezydenta USA. Zaznaczył, że zadaniem mediatorów jest "ustalenie, w jaki sposób możemy znaleźć kreatywne rozwiązanie, które pomoże Ukrainie "osiągnąć cel, a jednocześnie pozwoli nam przekonać Rosję do zakończenia konfliktu".

W ubiegłym tygodniu zięć i wysłannik Donalda Trumpa uczestniczył w delegacji do Kijowa i Moskwy, gdzie wspólnie ze Stevem Witkoffem rozmawiali z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim i Rosji Władimirem Putinem o zakończeniu wojny.  Po wizycie w obu stolicach żadna ze stron nie ogłosiła przełomowych deklaracji.

Jared Kushner wystąpił na konferencji Jałtańskiej Strategii Europejskiej w piątek w formacie online. Ze względów bezpieczeństwa spotkanie objęte było embargiem informacyjnym. Wygasło ono po zakończeniu wydarzenia w sobotę wieczorem. Kushner komentował wizytę w Moskwie. - Powiedziałbym, że była ona dużym sukcesem. Sądzę, że rozumiemy teraz jasno, jakie powinny być kolejne kroki - ocenił.

- Najtrudniejszą kwestią nadal pozostaje sprawa terytoriów. Myślę, że w pewnym stopniu zależy ona oczywiście od tego, co dzieje się na polu walki, gdzie sytuacja pod tym względem jest dość dynamiczna - powiedział.

Kushner: pracujemy nad trójstronnym spotkaniem

Kushner mówił, że czas spędzony przez amerykańskich negocjatorów na rozmowach z Rosjanami, możliwość wyjaśnienia różnych kwestii, zrozumienia, jak Moskwa postrzega sytuację, oraz ustalenia, w jakich sprawach może wykazać się elastycznością, dały impuls do wypracowania nowych pomysłów - wyjaśniła Interfax-Ukraina.

- Mamy nadzieję, że wkrótce będziemy mogli omówić je podczas rozmów trójstronnych. Pracujemy nad ich zorganizowaniem i sądzę, że był to jeden z naszych celów. Przekonaliśmy się, że kiedy udaje nam się zebrać przy jednym stole obie strony, jest to znacznie bardziej produktywne niż "dyplomacja wahadłowa", jeśli chce się osiągnąć ostateczny rezultat - zauważył Kushner.

Dodał, że przywódca Rosji Władimir Putin wyznaczył linię, do której chce dotrzeć. Po rozmowach w Moskwie i Kijowie Putin rozmawiał też telefonicznie z prezydentem USA Donaldem Trumpem.

– Gdyby Ukraina (…) zgodziła się wycofać do tej linii, to oczywiście pozostała część porozumienia jest już przez nas opracowana i uzgodniona. Obecnie Ukraina nie chce tego zrobić. Naszym zadaniem jako mediatorów jest, rzecz jasna, ustalenie, w jaki sposób możemy znaleźć kreatywne rozwiązanie, które nie będzie sprzeczne z jej dążeniami i pomoże jej osiągnąć cel, a jednocześnie pozwoli nam przekonać Rosję do zakończenia konfliktu w taki sposób, aby, miejmy nadzieję, obie strony mogły pójść naprzód w ramach uniemożliwiających powtórzenie się czegoś podobnego w przyszłości - podkreślił amerykański negocjator.

Kushner wyraził nadzieję, że w ciągu najbliższych kilku tygodni uda się ogłosić kolejne kroki, które przybliżą strony do znalezienia dalszej drogi.

Tuż po tym, jak Kijów opuściła delegacja amerykańska, armia Putina wznowiła ataki na ukraińskie miasta we wtorek. Celem są obiekty cywilne, w tym domy, wielopiętrowe budynki mieszkalne czy stacje benzynowe.

Konferencja YES - co to

Doroczne konferencje Jałtańskiej Strategii Europejskiej oraz działalność stowarzyszenia YES finansuje ukraiński miliarder Wiktor Pinczuk, prywatnie zięć byłego prezydenta Ukrainy Leonida Kuczmy. Szefem zarządu tej organizacji jest były prezydent Aleksander Kwaśniewski.

Przed dokonaną przez Rosję aneksją Krymu spotkania YES odbywały się w znanym z Konferencji Jałtańskiej w 1945 roku pałacu w Liwadii koło Jałty. Od 2014 roku posiedzenia odbywają się w Kijowie.

Źródło: PAP, tvn24.pl
Czytaj także: