Wideo rzuci nowe światło na tragedię w Biesłanie?

Aktualizacja:

W internecie ukazały się nowe nagrania z tragedii w Biesłanie. Ma to być dowód, że wersja Kremla - iż szturm na szkołę rozpoczęto po eksplozji w budynku - jest nieprawdziwa.

Nagranie rozpowszechniło stowarzyszenie rodzin ofiar szturmu ("Matki Biesłanu") na tamtejszą szkołę. Wideo można obejrzeć w serwisie YouTube. Linki do niego znajdują się również na stronie pravdabeslana.ru.

Z filmu wynika, że wersja, którą utrzymuje strona rosyjska może być nieprawdziwa. Według informacji, jakie podaje Kreml, szturm na szkołę rozpoczął się po eksplozji dokonanej przez czeczeńskie komando w budynku. Bliscy ofiar twierdzą zaś, że pierwszy wybuch nie nastąpił wewnątrz, lecz na zewnątrz szkoły.

Jeden z saperów twierdzi w nagraniu, że z wnętrza budynku nie dochodziły odgłosy chałupniczych ładunków wybuchowych wypełnionych stalowymi kulami. - Spójrzcie na te kule... Odłamki jak ten pozostawiają ślady - dodał inny żołnierz, pokazując niewybuchy wyciągnięte z ruin szkoły. - Ślady w murze nie powstały wskutek tej eksplozji. Ktoś strzelał - pada komentarz.

Jak podała organizacja "Matki", film przekazał anonimowy nadawca. Stowarzyszenie podkreśla, że sprawa szturmu będzie ponownie skierowana do prokuratury w celu ponownego jej zbadania. Prokuratura we Władykaukazie nie chciała jednak komentować sprawy. Potwierdziła jedynie istnienie nagrania.

1 września 2004 roku kaukascy terroryści zajęli Szkołę Podstawową nr 1 w Biesłanie, w Osetii Północnej, biorąc ponad tysiąc zakładników. Większość z nich stanowiły głównie dzieci, uczestniczące w uroczystej inauguracji roku szkolnego. 3 września rosyjskie siły specjalne podjęły szturm na budynek. Zginęło ponad 300 zakładników, w tym 186 dzieci.

Do zorganizowania ataku na szkołę przyznał się Szamil Basajew, radykalny czeczeński dowódca polowy. W Rosji jest uważany za terrorystę nr 1. Basajew zginął 10 lipca 2006 roku w wyniku eksplozji ciężarówki z materiałami wybuchowymi na terytorium Inguszetii.

Źródło: PAP