Co dalej z mediami na Węgrzech? Jest zapowiedź Magyara

Peter Magyar
Magyar: rząd TISZY będzie starał się zawrzeć sojusz z każdym sąsiadem
Źródło: TVN24
Po zmianie władzy na Węgrzech państwowe media nie będą nadawały programów informacyjnych, dopóki nie będzie można zapewnić obiektywnego przekazu informacyjnego - zapowiedział Peter Magyar, którego partia TISZA wygrała niedzielne wybory parlamentarne.

Przyszły premier zapowiedział, że jednym z pierwszych kroków nowego rządu będzie "zatrzymanie propagandy finansowanej przez państwo" poprzez zawieszenie nadawania wiadomości przez "przejęte przez państwo" stacje telewizyjne i radiowe do czasu, aż nowa rada nadzorcza będzie w stanie zapewnić obiektywne relacje - powiadomił brytyjski dziennik "The Guardian".

TISZA zdobyła w niedzielnych wyborach większość konstytucyjną. W trakcie kampanii wyborczej Magyar "był przedstawiany w wielu prorządowych mediach jako psychopata lub, w zależności od dnia, 'marionetka Kijowa i Brukseli'" - przypomniał francuski dziennik "Le Monde".

Media w rękach Orbana

Przed wyborami Międzynarodowy Instytut Prasy (International Press Institute - IPI) podkreślał w raporcie, że węgierski system regulacji mediów jest najbardziej upolityczniony w Unii Europejskiej. Szacuje się, że po 16 latach rządów Viktora Orbana władze bezpośrednio lub pośrednio kontrolowały 80 proc. rynku mediów.

Międzynarodowa organizacja Human Rights Watch (HRW) oświadczyła w poniedziałek, że nowy rząd Węgier powinien natychmiast zawiesić działalność Urzędu Ochrony Suwerenności i uchylić ustawę go powołującą. Urząd, powołany w 2023 roku, ma szerokie uprawnienia do m.in. prowadzenia śledztw wobec dziennikarzy. Biuro "wielokrotnie nękało organizacje społeczeństwa obywatelskiego i media krytykujące rząd, w tym organizację antykorupcyjną Transparency International" - podkreśliła HRW.

Czytaj także: