Władze zdecydowały o losie "hipopotamów Escobara"

Hipopotam
Medellín, Kolumbia. 30 lat po śmierci Pablo Escobara
Źródło: Reuters Archive
Nawet 80 hipopotamów w Kolumbii może zostać poddanych eutanazji - poinformowała w poniedziałek Irene Velez, kolumbijska ministra środowiska. Zwierzęta są potomkami osobników sprowadzonych do prywatnego zoo barona narkotykowego Pabla Escobara.

Kolumbia jest jedynym krajem poza Afryką, w którym żyje w naturze populacja hipopotamów. Według badania opublikowanego przez Narodowy Uniwersytet Kolumbii, na terytorium państwa może znajdować się około 170 osobników. Są one potomkami czterech hipopotamów sprowadzonych nielegalnie do prywatnego zoo Pabla Escobara - barona narkotykowego zabitego w 1993 r.

Hipopotamy w Kolumbii stanowią zagrożenie

Hipopotamy żyją w centralnej części kraju - w pobliżu rzeki Magdalena, gdzie stanowią zagrożenie dla mieszkańców oraz rodzimych gatunków zwierząt, w tym żółwi i manatów. Poprzednie próby regulacji ich liczebności, takie jak sterylizacja, okazały się niewystarczająco skuteczne, dlatego zdaniem kolumbijskiego rządu, eutanazja zwierząt jest konieczna.

- Jeśli tego nie zrobimy, nie będziemy w stanie kontrolować populacji. Musimy podjąć te działania, by chronić nasze ekosystemy - powiedziała Velez. Poinformowała, że w przeciwnym wypadku liczba hipopotamów może wzrosnąć do końca tej dekady do ponad 500 osobników.

13.04.2026
Ministra środowiska Irene Velez (pośrodku) na konferencji poświęconej "hipopotamom Pabla Escobara"
Źródło: PAP/EPA/CARLOS ORTEGA

Plan kontroli populacji hipopotamów zacznie być wdrażany w drugiej połowie 2026 r. Jak przekazała Velez, prowadzone są również rozmowy z rządami ośmiu krajów w sprawie przeniesienia niektórych zwierząt do ogrodów zoologicznych lub rezerwatów. Kolumbijskie hipopotamy mają jednak wady genetyczne wynikające z chowu wsobnego, co zmniejsza zainteresowanie potencjalnie chętnych instytucji.

Zwierzyniec Escobara

Pablo Escobar
Pablo Escobar
Źródło: Eric VANDEVILLE/Gamma-Rapho via Getty Images

W prywatnym zoo urządzonym w wiejskiej rezydencji Pabla Escobara - na ranczo w Hacienda Napoles - żyło około 200 zwierząt. Były wśród nich m.in. słonie, żyrafy, zebry, strusie i kangury. Po śmierci barona narkotykowego kolumbijski rząd przejął posiadłość i przeniósł większość zwierząt do krajowych ogrodów zoologicznych. Jednak hipopotamy - najprawdopodobniej trzy samice i jeden samiec - uznano za zbyt niebezpieczne do transportu. Po jakimś czasie uciekły, rozmnożyły się i zaczęły stwarzać problemy. Lokalne media w ostatnich latach pisały o co najmniej kilku atakach na ludzi.

Pablo Escobar był kolumbijskim baronem narkotykowym i liderem kartelu z Medellin, zajmującego się handlem kokainą. Organizacja była odpowiedzialna za tysiące zabójstw i falę przemocy w Kolumbii w latach 80. i 90. XX w.

Redagował AM

Czytaj także: