Lider TISZY zacytował wypowiedź J.D. Vance'a z wtorkowej konferencji prasowej w Budapeszcie z premierem Węgier Viktorem Orbanem, w której amerykański wiceprezydent zapewnił, że Stany Zjednoczone "będą współpracować z każdym, kto wygra węgierskie wybory". W pominiętej przez Magyara części wypowiedzi Vance dodał, iż "jest pewien, że to Viktor Orban wygra najbliższe wybory".
"Rząd TISZY będzie postrzegał Stany Zjednoczone jako kluczowego partnera, zarówno jako sojusznika w NATO, jak i partnera gospodarczego" - zaznaczył Magyar. Opozycjonista zaprosił prezydenta USA Donalda Trumpa i wiceprezydenta Vance'a na obchody 70. rocznicy rewolucji przeciwko okupacji sowieckiej, która jest obchodzona na Węgrzech 23 października. "Z przyjemnością powitamy Prezydenta i Wiceprezydenta w Budapeszcie" - napisał.
Vance: chcę wysłać sygnał
Wiceprezydent USA przyleciał we wtorek do Budapesztu z dwudniową wizytą, by udzielić Orbanowi poparcia przed nadchodzącymi wyborami. Podczas wspólnej konferencji prasowej przyznał, że "chce pomóc premierowi Węgier w sezonie wyborczym jak tylko może".
- Nie liczę na to, by obywatele Węgier słuchali wiceprezydenta USA. Nie dlatego tu jestem. Chcę wysłać sygnał wszystkim, a szczególnie biurokratom w Brukseli, którzy robią, co mogą, by kontrolować naród węgierski, bo nie lubią ich lidera - mówił amerykański wiceprezydent. Dodał, że "to, co dzieję się przed wyborami na Węgrzech, jest jedną z najgorszych form zagranicznej ingerencji, jaką widział albo o jakiej czytał".
- Brukselscy biurokraci próbowali zniszczyć gospodarkę Węgier, sprawić, by kraj był mniej niezależny energetycznie. Robią to wszystko, bo nienawidzą tego gościa - powiedział Vance, wskazując na stojącego obok Orbana. - Zachęcam Węgrów, by zapytali siebie samych nie o to, kto jest pro- albo antyeuropejski, pro- czy antyamerykański, ale kto jest prowęgierski - zaznaczył.
Wybory parlamentarne na Węgrzech
Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia. Opozycyjna TISZA wyprzedza Fidesz premiera Viktora Orbana w większości niezależnych sondaży. W marcowym badaniu firmy Median uzyskała poparcie na poziomie 58 procent wśród zdecydowanych wyborców, a Fidesz - 35 procent. Badanie ośrodka 21 Research Center z 1 kwietnia wykazało, że TISZA cieszy się poparciem 56 procent zdecydowanych wyborców, a Fidesz - 37 procent.
Sondaże ośrodków powiązanych z rządem wskazują na przewagę ugrupowania Orbana, wynoszącą kilka punktów procentowych.
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: TAMAS VASVARI/EPA/PAP