Przywódcy "zjednoczeni w potępieniu" po wydarzeniach w Waszyngtonie

Donald Trump wraz z Melanią Trump na gali Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu w Waszyngtonie
Strzały na balu z udziałem Donalda Trumpa. Tak wyglądała ewakuacja
Źródło: TVN24
Polska w pełni solidaryzuje się z Ameryką - oświadczył premier Donald Tusk. Na gali korespondentów w Waszyngtonie padły strzały. Prezydent Francji Emmanuel Macron oznajmił, że "w demokracji nie ma miejsca na przemoc". Solidarność wyrazili też inni światowi przywódcy.

Prezydent USA Donald Trump został w sobotę wieczorem czasu miejscowego ewakuowany przez Secret Service z kolacji z korespondentami Białego Domu, w czasie której padły strzały. Ewakuowano też pierwszą damę Melanię Trump, wiceprezydenta J.D. Vance'a oraz innych członków gabinetu.

Podejrzany otworzył ogień w lobby hotelowym i został ujęty przez służby. Był uzbrojony w strzelbę, pistolet i wiele noży. Napastnik został zidentyfikowany jako 31-letni Cole Thomas Allen z Torrance w aglomeracji Los Angeles. W poniedziałek ma usłyszeć zarzuty.

"Cały wolny świat jednoczy się dziś w potępieniu próby ataku w Waszyngtonie. Polska w pełni solidaryzuje się z Ameryką" - napisał po angielsku na platformie X premier Donald Tusk.

Macron: w demokracji nie ma miejsca na przemoc

"Atak, którego celem był prezydent Stanów Zjednoczonych jest nie do przyjęcia. W demokracji nie ma miejsca na przemoc" - zaznaczył prezydent Francji Emmanuel Macron, zapewniając Trumpa o swoim "pełnym poparciu".

Meloni: nie ma miejsca na polityczną nienawiść

Szefowa włoskiego rządu Giorgia Meloni napisała, że wyraża "pełną solidarność i najszczerszą bliskość z prezydentem Trumpem, pierwszą damą Melanią Trump, wiceprezydentem (J.D.) Vance'em i wszystkimi obecnymi [na gali - red.]".

"Nienawiść polityczna nie może znaleźć miejsca w naszych demokracjach. Nie pozwolimy fanatyzmowi zatruwać miejsca wolnej debaty i informacji. Obrona cywilizacji dialogu musi pozostać nieprzekraczalną barierą przeciwko każdej tendencji do nietolerancji, w trosce o wartości, na których opierają się nasze kraje" - dodała Meloni.

Sanchez: przemoc nigdy nie jest rozwiązaniem

"Potępiamy atak (...) na prezydenta Donalda Trumpa. Przemoc nigdy nie jest rozwiązaniem. Ludzkość będzie się rozwijać jedynie dzięki demokracji, współistnieniu i pokojowi" - oświadczył szef hiszpańskiego rządu Pedro Sanchez na X. W przeszłości wielokrotnie krytykował on politykę obecnej administracji USA, między innymi w stosunku do Wenezueli i Iranu.

Reakcja światowych przywódców

Zajście potępił również premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer, a także premier Izraela Benjamin Netanjahu i prezydent Autonomii Palestyńskiej Mahmud Abbas. Netanjahu napisał na X, że był "wstrząśnięty próbą zamachu na prezydenta Donalda Trumpa" i życzył powrotu do zdrowia rannemu funkcjonariuszowi Secret Service. Abbas podkreślił, że odrzuca przemoc we wszelkich formach i "stosowaną przez dowolną stronę" - poinformowała palestyńska agencja WAFA.

"Przemoc nigdy nie powinna być odpowiedzią" - napisała z kolei w mediach społecznościowych prezydentka Meksyku Claudia Sheinbaum, a premier Kanady Mark Carney oświadczył, że przemoc polityczna nie ma miejsca w żadnej demokracji.

Sprzeciw wobec ataku wyraziły władze Japonii i Indii, a MSZ Zjednoczonych Emiratów Arabskich nazwało zdarzenie "godną potępienia zbrodnią". Zdarzenie potępili też przywódcy między innymi Unii Europejskiej i Ukrainy. Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen poinformowała na X, że rozmawiała telefonicznie z Trumpem, by zapewnić go o swojej solidarności.

OGLĄDAJ: Kłopoty Trumpa i republikanów. Ta strata może być dla nich katastrofą
pc

Kłopoty Trumpa i republikanów. Ta strata może być dla nich katastrofą

Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: