- Prezydent USA Donald Trump uczestniczył w sobotę w balu korespondentów Białego Domu w hotelu Hilton w Waszyngtonie.
- W trakcie uroczystości w hotelowym lobby padły strzały. Służby zatrzymały podejrzanego mężczyznę.
- Prezydent, pierwsza dama, wiceprezydent J.D. Vance i pozostali przedstawiciele administracji zostali ewakuowani z sali, gdzie odbywała się kolacja.
W sobotę wieczorem czasu lokalnego w Waszyngtonie odbywał się bal dziennikarzy. Został przerwany przez napastnika, który oddał kilka strzałów. W przyjęciu uczestniczyli prezydent USA Donald Trump, pierwsza dama Melania Trump, wiceprezydent J.D. Vance oraz inni członkowie administracji i setki dziennikarzy.
Najważniejsze osoby w państwie zostały ewakuowane.
Rzucili się w kierunku Trumpa
Z większą dokładnością akcję służb można zaobserwować na innym nagraniu, które udostępniła amerykańska stacja CNN. Na około 40-sekundowym materiale również słychać strzały, po których na sali podnosi się wrzawa. Niemal natychmiast przy najważniejszych osobach w USA, które zajmowały miejsce przy długim stole na scenie, pojawili się agenci Secret Service.
Na innym nagraniu, przekazanym przez agencję Reuters, widać reakcję Donalda i Melanii Trumpów oraz ich najbliższego otoczenia przy stole honorowym.
"Secret Service i organy ścigania wykonały wspaniałą pracę. Zadziałali szybko i odważnie" - napisał później Donald Trump w mediach społecznościowych.
W wyniku ataku postrzelony został jeden z agentów. Miał na sobie kamizelkę kuloodporną. Jest w dobrym stanie - przekazał Trump.