18-latek uzbrojony w strzelbę wysiadł z samochodu zaparkowanego nieopodal Kapitolu i zaczął biec w stronę Kongresu - przekazała Policja Kapitolu na konferencji prasowej.
Mężczyzna zastosował się do poleceń funkcjonariuszy, którzy nakazali mu, by rzucił broń. 18-latek następnie położył się na ziemi i został zatrzymany przez policjantów. Nikt nie został ranny.
Policja zidentyfikowała mężczyznę jako Cartera Camacho ze Smyrny w stanie Georgia i poinformowała, że działał sam. Trwają prace nad ustaleniem motywu - poinformowała stacja CNN.
Policja oskarżyła mężczyznę o noszenie broni bez zezwolenia, posiadanie niezarejestrowanej broni palnej i amunicji, a także o inne działania niezgodne z prawem. Policja Kapitolu poinformowała, że Camacho nie był wcześniej notowany.
Zatrzymany był wyposażony w kamizelkę taktyczną, naładowaną broń i amunicję
Według Policji Kapitolu mężczyzna miał na sobie kamizelkę taktyczną i taktyczne rękawiczki. Posiadał zapas amunicji. W jego samochodzie znaleziono też hełm i maskę gazową. 18-latek, który nie mieszka w Waszyngtonie, nie był wcześniej znany służbom.
"Nasi funkcjonariusze właśnie aresztowali niezidentyfikowaną osobę z przedmiotem przypominającym broń w pobliżu zachodniej strony budynku Kapitolu Stanów Zjednoczonych" - napisała wcześniej Policja Kapitolu w komunikacie.
Powiadomiła też o tymczasowym zamknięciu kilku ulic w pobliżu siedziby Kongresu w związku z działaniami śledczych. "Obecnie nie wydaje się, aby były inne podejrzane osoby lub istniało jakieś zagrożenie" - przekazano.
Przedstawiciele obu izb Kongresu przebywają w tym tygodniu poza Waszyngtonem.
Opracował Adam Styczek/ads
Źródło: PAP, CNN
Źródło zdjęcia głównego: JIM LO SCALZO/PAP/EPA