"Najbardziej znienawidzony człowiek Ameryki" skazany na więzienie

Świat


Martin Shkreli, były szef firmy farmaceutycznej, który wzbudził w 2015 roku oburzenie, gwałtownie podnosząc cenę leku ratującego życie, usłyszał wyrok. Został skazany na siedem lat pozbawienia wolności, musi także zapłacić 75 tysięcy dolarów grzywny. Werdykt zapadł jednak w innej sprawie, niż w tej, po której zaczęto go określać mianem "wroga publicznego numer jeden" i "najbardziej znienawidzonego człowieka Ameryki".

Jak podkreśla agencja Reutera, grzywna jest jedynie dodatkiem do wcześniej orzeczonej konfiskaty ponad siedmiu milionów dolarów majątku Martina Shkreliego.

Wyrok w innej sprawie

- Jedyną osobą, którą można winić za to, że tu jestem, jestem ja sam. Nie ma żadnej zmowy, żeby zniszczyć Martina Shkreliego. Ja go zniszczyłem - przyznał Shkreli.

- Nie jestem już tym samy człowiekiem - przekonywał też w piątek skazany. - Odróżniam to, co dobre, od tego, co złe. Wiem, co to znaczy mówić prawdę i co to znaczy kłamać - dodał.

Reuters zauważa jednak, że skazany nie okazał żadnych widocznych emocji po ogłoszeniu decyzji sądu.

Wyrok, wydany przez sąd w Nowym Jorku, jest niższy niż 15 lat pozbawienia wolności, o które zabiegali prokuratorzy, ale znacznie wyższy niż 12 do 18 miesięcy więzienia, jakich chcieli obrońcy Shkreliego.

Rozczarowanie wysokością wyroku wyraził adwokat skazanego Benjamin Brafman. - Uważałem, że wyrok powinien być niższy niż siedem lat - powiedział. Wcześniej Brafman twierdził w sądzie, że jego klient cierpi na depresję i jest człowiekiem "w pewien sposób złamanym".

Choć Martin Shkreli wywołał powszechne oburzenie z powodu nagłego 50-krotnego podniesienia ceny leku ratującego życie, skazany został za niezwiązane z tym defraudacje finansowe. Oskarżony przed sądem zapewniał, że wyciągnął naukę ze swoich błędów, a jego działania były "niewdzięczne i okrywające go wstydem".

Najbardziej znienawidzony Amerykanin

Firma Turing Pharmaceuticals, założona przez 32-letniego wówczas Martina Shkreliego, nabyła markę Daraprim produkującą lek o tej samej nazwie w sierpniu 2015 roku za blisko 55 mln dolarów. Daraprim wykorzystywany jest m.in. w leczeniu osób zmagających się z nowotworami oraz chorych na AIDS.

Ku zaskoczeniu wszystkich i przerażeniu chorych i ich rodzin, zaraz po transakcji finansista zdecydował się na podniesienie ceny leku z 13,5 dol. do 750 dol. za tabletkę.

Shkreli stał się wówczas jedną z najbardziej "znienawidzonych" osób w Stanach Zjednoczonych. Część komentatorów zaczęła go wtedy określać mianem "wroga publicznego numer jeden" i "najbardziej znienawidzonego człowieka Ameryki".

Shkreli bronił się później mówiąc, że zyski z podwyżki chciał przeznaczyć na pracę nad lepszym lekiem.

Autor: mm//rzw, adso / Źródło: Reuters, Guardian, The Telegraph