- Prezydent i jego zespół zakomunikowali irańskiemu reżimowi, że jeśli zabijanie będzie trwało dalej, będą wielkie konsekwencje. I że prezydent otrzymał wiadomość, że zabijanie i egzekucje się skończą - stwierdziła rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt podczas briefingu w Białym Domu.
- Prezydent rozumie, że 800 egzekucji, które planowano wczoraj, zostało wczoraj wstrzymanych - dodała. Zaznaczyła, że nadal "wszystkie opcje pozostają na stole", jeśli chodzi o odpowiedź USA na tłumienie irańskich protestów.
Odmówiła też skomentowania doniesień o tym, że irańska telewizja państwowa wyemitowała fragment proreżimowej demonstracji, podczas której było widać transparent jednego z uczestników. Przedstawiał on zdjęcie z zamachu na Trumpa w Pensylwanii z podpisem: "Tym razem nie chybi".
Leavitt podkreślała jednak, że dzięki interwencjom Trumpa udało się ocalić życie 800 osób.
Rozmowa z Netanjahu o Iranie, Trump łagodzi przekaz
Komentując doniesienia "New York Timesa" o tym, że premier Izraela Benjamin Netanjahu odwiódł Trumpa od zamiaru uderzenia na Iran, Leavitt potwierdziła, że Trump i Netanjahu przeprowadzili w środę rozmowę, lecz odmówiła ujawnienia jej treści. Zaznaczyła też, że rozśmieszały ją doniesienia mediów o tym, co zamierza zrobić Trump, bo zdradza on swoje plany tylko niewielkiej grupie doradców.
Mimo że we wtorek Trump zachęcał Irańczyków do kontynuowania protestów i zapewniał o tym, że "pomoc jest w drodze", w środę złagodził przekaz, mówiąc, że otrzymał od Teheranu zapewnienie, że zabijanie demonstrantów zostanie wstrzymane, podobnie jak egzekucje.
Zamiast sugerowanych wcześniej działań zbrojnych, w czwartek resort finansów nałożył sankcje na osoby odpowiedzialne za tłumienie protestów oraz na "równoległy system bankowy, który umożliwia irańskim elitom kradzież i pranie pieniędzy, uzyskanych dzięki zasobom naturalnym tego kraju".
Autorka/Autor: asty/ads
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: Fatemeh Bahrami/Anadolu via Getty Images