Reporter TVN24 Wojciech Bojanowski po ewakuacji z Kijowa opisywał w sobotę rano sytuację miast wokół ukraińskiej stolicy. - Na północy sytuacja jest najgorsza. Wiemy, że co najmniej kilkadziesiąt tysięcy osób, z dobytkiem pod pachą, te miejscowości opuszcza - mówił.
Korespondent TVN24 Wojciech Bojanowski, który do tej pory - razem ze swoim operatorem - relacjonował wydarzenia z Kijowa, który Rosjanie starają się okrążyć, bezpiecznie ewakuował się ze stolicy Ukrainy. W sobotę rano ostatnie wydarzenia relacjonował z Białej Cerkwi, miasta w obwodzie kijowskim, znajdującego się w odległości nieco ponad 80 kilometrów na południe od centrum Kijowa.
- Długo zastanawialiśmy się, czy to zrobić i w jaki sposób - mówił o decyzji w sprawie wyjazdu z Kijowa. - Wydaje mi się, że to ważna informacja dla tych, którzy są w Kijowie albo mają tam znajomych: to jest cały czas możliwe. Droga, która prowadzi na południe jest cały czas przejezdna, są check-pointy (posterunki - red.), cała droga na południe jest pod kontrolą ukraińską - dodał.
Atak Rosji na Ukrainę
Wołodymyr Zełenski w obwodzie kijowskim
Źródło: president.gov.ua
Ukraińscy żołnierze pod Chersoniem
Źródło: ROMAN PILIPEY/PAP/EPA
Rosyjskie okopy w obwodzie Charkowskim
Źródło: Carl Court/Getty Images
Ukraińscy żołnierze zrzucają rosyjskie flagi z jednego z budynków w Łymanie
Źródło: Telegram/KirillTimoshenko
Ukraiński żołnierz sprzed i po rosyjskiej niewoli
Źródło: Defense of Ukraine/twitter
Zniszczony rosyjski czołg, Ukraina (lipiec 2022)
Źródło: Sergei Chuzavkov/SOPA Images/LightRocket via Getty Images
Bachmut (zdjęcie z 3 lipca)
Źródło: Getty Images
Wołodymyr Zełenski był w obwodzie mikołajowskim i Odessie
Źródło: president.gov.ua
Wołodymyr Zełenski był w obwodzie mikołajowskim i Odessie
Źródło: president.gov.ua
Siewierodonieck, Ukraina (10.06.2022)
Źródło: Marcus Yam / Los Angeles Times via Getty Images
Zniszczony blok w Charkowie
Źródło: Amnesty International
Zniszczony blok w Charkowie
Źródło: Amnesty International
Doszło do ataków rakietowych na Kijów
Źródło: Reuters/Forum
Siewierodonieck na wschodzie Ukrainy (kwiecień 2022)
Źródło: Carolyn Cole / Los Angeles Times via Getty Images
Lisiczańsk w obwodzie ługańskim, 13.04.2022
Źródło: Diego Herrera Carcedo/Anadolu Agency/Getty Images
Zniszczenia w obwodzie donieckim (17.04.2022)
Źródło: Twitter/@MVS_UA
Paweł Szot w zniszczonej przez Rosjan szkole w obwodzie zaporoskim
Źródło: TVN24
Zniszczony w ostrzale kościół w Siewierodoniecku (17.04.2022)
Źródło: Telegram/@luhanskaVTSA
Zestrzelony rosyjski śmigłowiec
Źródło: Facebook.com/EastOC
Rosjanie ostrzelali bazę paliwową i jedną z fabryk w obwodzie dniepropietrowskim. Akcja strażaków
Źródło: Państwowa Służba Ukrainy ds. Sytuacji Nadzwyczajnych w obwodzie dniepropetrowskim
Rosjanie ostrzelali bazę paliwową i jedną z fabryk w obwodzie dniepropietrowskim. Akcja strażaków
Źródło: Państwowa Służba Ukrainy ds. Sytuacji Nadzwyczajnych w obwodzie dniepropetrowskim
Bucza. Zaatakowane przez Rosjan auto cywilów. Na nim napis "Dzieci"
Źródło: Mateusz Lachowski
Bucza w obwodzie kijowskim. Masowy grób ofiar rosyjskiej inwazji. Zdjęcie z 3 kwietnia
Źródło: AFP
Zniszczona An-225 Mrija na lotnisku w Hostomlu
Źródło: NEXTA TV
Rosjanie ostrzelali Siewierodonieck na wschodzie Ukrainy (zdjęcie z 28 marca)
Źródło: t.me/luhanskaVTSA
Bojanowski opisał, że mieli do czynienia z "dość wnikliwą kontrolą dokumentów i samochodów". - Ale wyjazd był możliwy. Może to było szczęście, ale podczas tej drogi czuliśmy się bezpiecznie - stwierdził.
Reporter mówił także o sytuacji cywilów. - Sam Kijów jest w całkiem dobrej sytuacji. Z informacji, które dostaję od osób, które ciągle tam są, od przyjaciół i dziennikarzy, wiem, że sklepy i apteki działają. Oczywiście ustawiają się przed nimi długie kolejki, ale sam Kijów to nie jest to miejsce, gdzie jest najtrudniej, jeśli chodzi o sytuację humanitarną - opisywał.
Bojanowski wspomniał tu o mieście Irpień w obwodzie kijowskim, około 30 kilometrów na północny-zachód od centrum Kijowa. - Ewakuowanych tam jest 65 tysięcy osób. Tam po drodze zniszczony jest most, pomaga ukraińskie wojsko - podał.
Mówił także o Buczy. - To kolejna miejscowość, gdzie sytuacja jest bardzo trudna, ale tak długo jak jest prąd, jak działa sieć elektrociepłownicza, tak da się jeszcze funkcjonować. Ludzie zrobili duże zapasy - przekazał.
- Więc nie jest to problem samego Kijowa, raczej mniejszych miejscowości na północ od Kijowa. Tam sytuacja jest najgorsza. Wiemy, że co najmniej kilkadziesiąt tysięcy osób, z dobytkiem pod pachą, te miejscowości opuszcza. Ich droga najczęściej prowadzi przez Kijów - mówił.
Wojciech Bojanowski w Białej Cerkwi pod Kijowem
Źródło: TVN24
Reporter relacjonował także informacje z południa. - W Mikołajowie, Odessie sytuacja jest o wiele trudniejsza niż w stolicy - podał.
- Z miejscowości na południe od Kijowa albo z miejscowości, które znajdują się w ogóle na południu kraju, główny szlak wyjazdu z Ukrainy prowadził do niedawna przez Mołdawię. Tam widzieliśmy kilkudziesięciokilometrowe kolejki samochodów. Jadąc w drugą stronę te kolejki właściwie się nie kończyły. To wyglądało na kilka dni stania w samochodowej kolejce. Wiele osób na szybach samochodów przykleiło kartki z napisem "dzieci" - opisał.
Wypowiadając się o Białej Cerkwi, w której przebywa, Bojanowski - jeszcze po godzinie 8 czasu polskiego - mówił, że sytuacja jest wyjątkowo spokojna. O tym, jak nieprzewidywalna może być sytuacja w Ukrainie reporter przekonał się niedługo potem, gdy po godzinie 9 informował o słyszanym w Białej Cerkwi wybuchu.