Dwie osoby zginęły po zawaleniu się kamienicy w Cieszynie. Na lotnisku Muan w Korei Południowej rozbił się samolot, w wyniku czego życie straciło 179 osób. W wieku 100 lat zmarł Jimmy Carter, prezydent USA w latach 1977-1981. Oto sześć rzeczy, które warto wiedzieć w poniedziałek 30 grudnia.
1. Runęła kamienica w Cieszynie. Nie żyją dwie osoby
Trzypiętrowa kamienica w centrum Cieszyna runęła w niedzielę nad ranem. Mieszkańcy mówili, że usłyszeli najpierw głośny huk. W budynku były trzy mieszkania. Pożar rozprzestrzenił się także na sąsiednie budynki.
Akcja ratownicza w zawalonej kamienicy zakończyła się po godzinie 23. W gruzowisku znaleziono ciała dwóch osób.
CZYTAJ WIĘCEJ: Koniec akcji ratowniczej w Cieszynie. Znaleziono ciała dwóch osób
2. Katastrofa lotnicza w Korei. Nie żyje 179 osób
W nocy z soboty na niedzielę polskiego czasu na lotnisku Muan w Korei Południowej doszło do katastrofy lotniczej. Samolot Boeing 737-800 ze 181 osobami na pokładzie podczas lądowania zjechał z pasa startowego i rozbił się. Zginęło 179 osób, w tym wszyscy pasażerowie. Przetrwało dwoje członków załogi. O ich życie walczą lekarze.
Szef straży pożarnej w Muan Lee Jung-hyun powiedział, że śledczy analizują możliwe przyczyny katastrofy, w tym udział ptaków i warunki pogodowe. Ministerstwo transportu Korei Południowej ogłosiło, że wieża kontroli lotów ostrzegła pilotów samolotu linii Jeju Air przed możliwym uderzeniem ptaków krótko przed tragedią.
CZYTAJ WIĘCEJ: Lądowanie bez podwozia, uderzenie, wielki wybuch. Katastrofa boeinga na nagraniu
3. Nie żyje Jimmy Carter. Miał 100 lat
Były prezydent Stanów Zjednoczonych Jimmy Carter zmarł w niedzielę w wieku 100 lat.
Carter był 39. prezydentem USA. Sprawował ten urząd w latach 1977-1981. W 2002 roku został laureatem Pokojowej Nagrody Nobla.
Prezydent USA Joe Biden zarządził, że 9 stycznia 2025 roku będzie dniem żałoby narodowej w całych Stanach Zjednoczonych po śmierci Cartera - poinformował Biały Dom w komunikacie.
CZYTAJ WIĘCEJ: Jimmy Carter nie żyje. Były prezydent USA miał 100 lat
4. Nowy prezydent Gruzji złożył przysięgę. Na ulicach setki protestujących
W niedzielę Micheil Kawelaszwili złożył przysięgę w sali sesyjnej parlamentu na specjalnie wydrukowany na tę okazję egzemplarz konstytucji. Kawelaszwili był jedynym kandydatem na urząd głowy państwa. 14 grudnia został wybrany przez kolegium elektorów, w którym zasiadali wyłącznie przedstawiciele Gruzińskiego Marzenia. Opozycja nie wzięła udziału w głosowaniu. Po raz pierwszy prezydent Gruzji nie został wyłoniony w wyborach bezpośrednich.
Opozycja nazwała inaugurację "parodią" i "nielegalnym procesem" . Setki osób w proteście wyszły na ulice. Dołączyła do nich ustępująca pani prezydent Salome Zurabiszwili, której kadencja oficjalnie dobiegła końca. - Sześć lat temu złożyłam przysięgę na wierność konstytucji i ta wierność się nie zmieni - niezależnie od tego, czy jestem w pałacu, czy poza nim. Wyjdę stąd do was i będę z wami - zapowiedziała.
W Gruzji prezydenta wybierają parlamentarzyści, a zdaniem opozycji październikowe wybory do parlamentu, które wygrała prorosyjska partia Gruzińskie Marzenie - zostały sfałszowane.
CZYTAJ WIĘCEJ: "Ostatni promyk nadziei" nie chce odejść
5. W Chorwacji będzie druga tura wyborów prezydenckich
Ubiegający się o reelekcję prezydent Chorwacji Zoran Milanović i kandydat rządzącej Chorwackiej Wspólnoty Demokratycznej (HDZ) Dragan Primorac przeszli do drugiej tury wyborów prezydenckich, która odbędzie się 12 stycznia - poinformowała w niedzielę Państwowa Komisja Wyborcza (DIP) po przeliczeniu głosów z 99,67 proc. lokalnych komisji wyborczych.
Milanović, który według wstępnych wyników miał zdobyć w pierwszej turze ponad 50 proc. głosów i już zapewnić sobie kolejną kadencję, uzyskał 49,11 proc. głosów, a znajdujący się na drugim miejscu Primorac - 19,37 proc.
Kandydat wspierany przez partię rządzącą Chorwacji wygrał wśród wyborców głosujących za granicą, gdzie zdobył 48,69 proc. głosów; Milanović zdobył poza krajem 17,09 proc.
CZYTAJ WIĘCEJ: Wybory prezydenckie w Chorwacji. Będzie druga tura
6. Premier Izraela w szpitalu. "Dochodzi do siebie" po zabiegu
Premier Izraela Benjamin Netanjahu przeszedł w niedzielę udaną operację usunięcia prostaty – poinformował jerozolimski szpital Hadassah, gdzie operowano szefa rządu. Został już wybudzony, przez najbliższe dni pozostanie jednak w placówce. Premier został przeniesiony do chronionego podziemnego oddziału rekonwalescencyjnego - poinformowało jego biuro.
Kancelaria premiera powiadomiła, że podczas operacji obowiązki premiera pełnił minister sprawiedliwości Jariw Lewin.
CZYTAJ WIĘCEJ: Netanjahu "dochodzi do siebie" na chronionym podziemnym oddziale
Autorka/Autor: FC/ft
Źródło: tvn24.pl, PAP
Źródło zdjęcia głównego: PAP/Michał Meissner