Świat

Szef SBU: Terroryści pomylili się. Chcieli strącić samolot rosyjski i sprowokować wojnę

Świat


Szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy ogłosił, że rebelianci planowali zestrzelić nie Boeinga 777 linii Malaysia Airlines, a samolot Aerofłotu lecący na Cypr. Strącenie rosyjskiego samolotu pasażerskiego miało być pretekstem do inwazji Rosji na Ukrainę. Rzekomo planowano ją na 18 lipca.

Jak twierdzi szef SBU Wałentyn Naliwajczenko, chodziło o rejs AFL-2074 z Moskwy do Larnaki na Cyprze.

Sprawdziliśmy w rejestrze lotów - faktycznie, samolot linii Aerofłot typu Airbus A320, nad Ukrainą przeleciał 17 lipca około godziny 15-15.30 czasu polskiego. Mniej więcej w tym samym czasie znalazł się tam samolot malezyjski.

Nawet dzisiaj samolot linii Aerofłot pokonuje dokładnie taką samą trasę. A320 około godziny 15.30 czasu polskiego wleciał nad Morze Czarne po przelocie nad Ukrainą w drodze na Cypr. Na pokładzie najpewniej są rosyjscy turyści, którzy tłumnie odwiedzają tę śródziemnomorską wyspę.

Cel był inny?

- W trakcie śledztwa w sprawie katastrofy Boeinga-777 Malaysia Airlines ustalono, że w dniu zestrzelenia tej maszyny, rebelianci planowali dokonać aktu terrorystycznego przeciwko samolotowi Aerofłotu - oznajmił na briefingu w Kijowie Naliwajczenko.

- To stałoby się powodem interwencji Rosji na Ukrainie – powiedział szef SBU. Według Naliwajczenki agresja rosyjska była zaplanowana na 18 lipca, dzień później.

- Ten cyniczny akt terroru był planowany wtedy, gdy samolot malezyjski przelatywał w tym właśnie czasie i w tym dniu. Planowany był przez wojennych przestępców, aby był powód do dalszego wojskowego wtargnięcia Rosyjskiej Federacji, aby był to casus belli – dodał szef SBU.

Według Naliwajczenki zamachowcy "pomylili się" i zestrzelili nie ten samolot, który planowali.

"Pomyłkowe" zestrzelenie?

Boeing 777 malezyjskich linii lotniczych Malaysia Airlines został zestrzelony 17 lipca na wschodzie Ukrainy. Trafiła go rakieta ziemia-powietrze odpalona z terenów opanowanych przez prorosyjskich separatystów. W katastrofie maszyny lecącej z Amsterdamu do Kuala Lumpur zginęli wszyscy pasażerowie i cała załoga - łącznie 298 osób, w tym 196 obywateli Holandii. Dotychczas z miejsca wypadku do Holandii wywieziono 228 trumien ze szczątkami ofiar. Nie wiadomo jednak, ile to ciał. Szczątki pozostałych zabitych i ich rzeczy osobiste nadal leżą na polu w okolicach miasta Torez w obwodzie donieckim. Na prośbę władz ukraińskich badaniem katastrofy kieruje holenderski urząd ds. bezpieczeństwa (OVV). Trwające w okolicy miejsca upadku B777 walki uniemożliwiają jednak prowadzenie normalnego śledztwa przez międzynarodowych ekspertów. Wielokrotnie musieli przerywać prace na miejscu katastrofy. W efekcie Holendrzy poinformowali, iż wstępnego raportu należy się spodziewać we wrześniu, a nie w sierpniu, jak pierwotnie zakładano.

Jacek Czaputowicz o szczycie czwórki normandzkiej w Paryżutvn24
wideo 2/23

Autor: mk//gak/kwoj / Źródło: zn.ua, lb.ua, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: Wikipedia (CC BY-SA 3.0) | Konstantin Nikiforow

Tagi:
Raporty: