Jak informują rosyjskie media, Soczi znalazło się pod wodą po burzach frontowych, które przeszły przez Kraj Krasnodarski.
Władze zarządziły ewakuację mieszkańców najbardziej zagrożonych dzielnic i apelują do mieszkańców i turystów, by nie poddawali się panice i zostawali w domach lub hotelach. Urzędnicy proszą też kierowców, by nie wyjeżdżali na podtopione drogi.
Tłok na lotnisku
Loty z Soczi zostały odwołane. Rosyjska agencja Interfax informuje, że na lotnisku utknęło dwa tysiące pasażerów. Wstrzymany został także ruch pociągów.
- Z brzegów wystąpiła rzeka Herota. Dworzec kolejowy jest podtopiony, lotnisko też. Głębokość wody w niektórych miejscach sięga metra – mówił mer Soczi Anatolij Pachomow, cytowany przez agencję Interfax.
Na blogach mieszkańcy największego kurortu letniego w Rosji piszą: "Mój Boże! Jeszcze czegoś takiego nie widziałem", "Leje i nie przestaje", "Adlerska obwodnica utonęła..".
"Zupełnie niedawno ściskało mi serce, kiedy oglądałam w telewizji, co działo się w Tbilisi. Teraz straszliwa powódź nawiedziła Soczi" - pisała na Twitterze Anna Granger.
W Kraju Krasnodarskim najtrudniejsza sytuacja utrzymuje się w powiecie adlerskim, gdzie w jednej z wniosek woda podtopiła ponad 400 domów.
W zeszłym roku w Soczi odbyły się zimowe igrzyska olimpijskie.
W rozmowie z rozgłośnią Echo Moskwy, redaktor naczelny portalu blogsochi.ru Aleksandr Wałow powiedział, że "rwące potoki na ulicach miasta to wynik budowy autostrad i dróg szybkiego ruchu przed igrzyskami z pominięciem cieków wodnych".
„Przyczyną powodzi w Soczi mogą być niedociągnięcia podczas budowy obiektów olimpijskich” – pisze na Twitterze rosyjski portal gazeta.ru.
Autor: tas / Źródło: Interfax, Echo Moskwy, gazeta.ru
Źródło zdjęcia głównego: Reuters