Z fresku w rzymskiej Bazylice San Lorenzo in Lucina usunięto fragment fresku z obliczem anioła, które przypominało twarz premier Giorgii Meloni. O sprawie zrobiło się głośno, gdy dziennik "La Repubblica" zamieścił zdjęcia sprzed i po renowacji malowidła, umieszczonego nad marmurowym popiersiem króla Włoch Humberta II. Oceniono, że anioł wcześniej wyglądał jak "zwykły cherubin".
Meloni odpowiedziała na to, publikując na Instagramie zdjęcie malowidła z podpisem" "Nie, zdecydowanie nie wyglądam jak anioł" i śmiejącą się emotikonką. Ale politycy opozycyjnej Partii Demokratycznej domagali się wyjaśnienia okoliczności prac konserwacyjnych. - To, co wyszło na jaw, jest niedopuszczalne - oświadczyła w imieniu ugrupowania deputowana Irene Manzi.
Ksiądz: sytuacja nie do zniesienia
Do sprawy odniósł się rektor świątyni ksiądz Daniele Micheletti. Jak podkreślił, sytuacja w ostatnich dniach stała się "nie do zniesienia". W bazylice pojawiały się tłumy. - Mieliśmy procesję ludzi, którzy przychodzili po to, by to zobaczyć, zrobić selfie. Nie na mszę czy żeby się pomodlić - mówił w rozmowie z mediami.
4 lutego rano głowa anioła została wstępnie zamalowana przez konserwatora Bruno Valentinettiego, który był autorem nowej wersji fresku. Jak powiedział, usunął twarz na życzenie Wikariatu Rzymskiego. Wikariat w oświadczeniu podkreślił, że "dzieło zawierało cechy, które nie odpowiadały oryginalnej ikonografii i kontekstowi sakralnemu" i poprosił o "przywrócenie oryginalnych rysów twarzy".
Konserwator: tak, to była Meloni
Po nagłośnieniu sprawy Valentinetti zapewniał, że nie namalował Giorgii Meloni. Teraz po raz pierwszy przyznał, że to premier Włoch była przedstawiona na jego fresku.
Diecezja rzymska prowadzi postępowanie w sprawie anioła z twarzą szefowej rządu. Docelowo na fresku ma zostać przywrócona pierwotna twarz anioła. Nie jest to jednak takie proste. Portal Il Sole24 Ore pisze, że Specjalny Nadzór Rzymu rozpoczął badania archiwalne, by odnaleźć dokumentację oryginalnego malowidła, które powstało w 2000 roku.
Autorka/Autor: Opracowała Anna Zaleska
Źródło: PAP, Il Sole24 Ore, "La Repubblica"
Źródło zdjęcia głównego: Matteo Nardone/ipa-agency/ABACAPRESS.COM/PAP