Rosja zamieni Ukrainę w drugą Somalię? "Bez rządu, bez prawa, bez porządku"

TVN24

TVN24 BiSZdaniem Poroszenki, w przypadku "pustki prawnej", Rosja będzie w stanie zapewnić pomoc separatystom i terrorystom

- Jeżeli nie urządzimy wyborów prezydenckich teraz, to będzie znaczyć, że nie będziemy mieli prezydenta. Że będzie pustka prawna, którą Rosja jest bardzo zainteresowana - stwierdził w rozmowie z TVN24 Biznes i Świat Petro Poroszenko, kandydat na prezydenta Ukrainy. Jak dodał, Rosja mogłaby wówczas zamienić część Ukrainy w "coś w rodzaju Somalii". - Bez rządu, bez prawa, bez porządku. Nie możemy na to pozwolić - powiedział Poroszenko.

Parlament Europejski uchwalił w czwartek rezolucję krytykującą naciski Rosji na kraje Partnerstwa Wschodniego i destabilizowanie wschodniej Ukrainy. PE przypomina w rezolucji o konieczności zachowania przez UE i państwa członkowskie wspólnego stanowiska wobec Rosji. Europosłowie wskazali, że "obecna sytuacja wymaga od rządów zaostrzenia drugiej fazy sankcji i gotowości do wprowadzenia trzeciej fazy sankcji (sankcji ekonomicznych), które muszą być zastosowane natychmiast". Deputowani ponowili też swój apel do Rady UE o szybkie wprowadzenie embarga na broń i technologie podwójnego zastosowania.

"Wstęp do pełnej izolacji Rosji"

- Absolutnie mocna pozycja Parlamentu Europejskiego jest niezmiernie ważna dla Ukrainy. Jest to nie tylko związane z tym, że w ten sposób widzimy uznanie obecności sił rosyjskich. Nie jest to tylko to, co pomoże wprowadzić trzecią falę sankcji przeciwko Rosji - jest to też bardzo pozytywna wiadomość dla obywateli Ukrainy. Dla wprowadzenia reżimu bezwizowego dla Ukrainy i zapewnienia ogromnych możliwości szeroko zakrojonych reform gospodarczych - mówił w rozmowie z TVN24 Biznes i Świat Petro Poroszenko, kandydat na prezydenta Ukrainy. Jak dodał, tego rodzaju forma solidarności całej Unii, Stanów Zjednoczonych i wszystkich krajów świata wspierających Ukrainę, "jest tak naprawdę wstępem do pełnej izolacji Rosji". - I tak miażdżąca większość wspierająca tę rezolucję daję nam nadzieję, że damy radę, w sposób pokojowy, rozwiązać problem na Ukrainie - stwierdził Petro Poroszenko.

"Celem Rosji jest destabilizacja"

Pytany o to, jak jego zdaniem daleko jest w stanie posunąć się Putin, stwierdził że "obecnym celem Rosji jest destabilizacja sytuacji na Ukrainie". - W szczególności w dwóch regionach na wschodzie kraju - doprecyzował.

Jak dodał, jedyną tego przyczyną jest "próba albo odwołania, albo opóźnienia wyborów prezydenckich, które na Ukrainie będą odbywać się już niedługo". - I tak naprawdę utnie to wszelkie dyskusje na temat tego, jak Ukraina wspiera nowy rząd, nowe władze, nowych liderów po Majdanie. Jeżeli za tych 38 dni zademonstrujemy silne wsparcie ludzi, to doda to wiarygodności. Pomoże nam to skoordynować działalność całego świata - globalnej, europejskiej i regionalnej siatki bezpieczeństwa i urządzenie bezpośrednich negocjacji z Rosją, aby rozwiązać kwestie bezpieczeństwa pomiędzy naszymi krajami - tłumaczył w rozmowie z TVN24 BiŚ Petro Poroszenko.

Zmienić Ukrainę w "coś w rodzaju Somalii"

Pytany, do kiedy Rosja miałaby odroczyć wybory, stwierdził że do czasu, kiedy "Ukraina prawdopodobnie ulegnie dezintegracji".

- No bo jeżeli nie urządzimy wyborów prezydenckich teraz, to będzie znaczyć, że nie będziemy mieli prezydenta. Że będzie pustka prawna, którą Rosja jest bardzo zainteresowana. Ponieważ w tym wypadku będą w stanie zapewnić wszystkim separatystom i terrorystom pomoc, de facto zamieniając część Ukrainy w coś w rodzaju Somalii. Bez rządu, bez prawa, bez porządku, gdzie ludzie z karabinami maszynowymi będą chadzać po ulicach - przekonywał Poroszenko. I dodał: "My, jako władze Ukrainy, po prostu nie możemy na to pozwolić. To jest nasza ziemia, to są nasi ludzie i to my mamy obowiązek bronić siebie. Bronić bezpieczeństwa i pokoju na Ukrainie. Zaś wsparcie Unii jest do tego niezmiernie istotne". Poroszenko zapewnił, że jest przekonany, że Ukraina poradzi sobie z tą sytuacją, jeśli nie będzie w niej "sił rosyjskich" i "terrorystów". - Jeżeli nasze siły specjalne będą mogły spokojnie kontrolować kraj, wszystko inne będzie już łatwe. Natomiast jeżeli dojdzie do agresji zbrojnej tak potężnego kraju jak Rosja, to bez wsparcia świata będzie to niemalże niemożliwe - stwierdził w rozmowie z TVN24 BiŚ kandydat na prezydenta Ukrainy.

Autor: kde//gak / Źródło: TVN24 BiS

Raporty: