Psy zastrzelonego kaprala Cirillo czekają na jego powrót

TVN24

Nathan Cirillo | Instagram/ncitalyPsy czekają na swojego właściciela, kaprala Nathana Cirillo, zastrzelonego podczas zamachu w Ottawie

Od środy, kiedy kapral Nathan Cirillo został zastrzelony przez zamachowca w Ottawie, jego psy czekają na powrót swego pana.

Tragiczna środa w kanadyjskiej stolicy zaczęła się, gdy tuż przed 10 rano czasu lokalnego Michael Zehaf-Bibeau postrzelił 24-letniego kaprala Nathana Cirillo. Żołnierz pełnił wartę przy National War Memorial, pomniku poległych za ojczyznę. Kapral zmarł niebawem na skutek odniesionych ran.

Zamachowiec wdarł się następnie do pobliskiego budynku parlamentu federalnego, gdzie zastrzelił go Kevin Vickers, nadzorujący parlamentarną ochronę, nowy bohater narodowy Kanady.

Ukochane psy

Od środy przed rodzinnym domem kaprala w Hamilton w prowincji Ontario ludzie składają kwiaty, zapalają znicze. I wzruszają się widokiem dwóch psów Nathana Cirillo, z nosami wysuniętymi za ogrodzenie czekających na powrót swojego pana i przyjaciela.

Family, strangers mourn Cpl. Nathan Cirillo http://t.co/5PMQaDgP4B pic.twitter.com/MDEr0cFRVy— London Free Press (@LFPress) październik 24, 2014

Miłośnik zwierząt i samotny ojciec

Nathan Cirillo był samotnym ojcem. Osierocił 6-letniego syna, w którego wychowywaniu pomagała mu matka, babcia chłopca.

Kochał zwierzęta. Często w serwisach społecznościowych publikował zdjęcia ze swoimi pupilami.

Nathan Cirillo z 6-letnim synem
Nathan Cirillo z 6-letnim synem
Nathan Cirillo | Instagram/ncitaly
Kapral Nathan Cirillo ze swoim psem
Kapral Nathan Cirillo ze swoim psem.
Nathan Cirillo | facebook.com/nathan.cirillo.77
Kapral Nathan Cirillo ze swoim psem
Kapral Nathan Cirillo ze swoim psem
Natan Cirillo | Instagram/ncitaly
Kapral Nathan Cirillo ze swoimi psami
Kapral Nathan Cirillo ze swoimi psami
Nathan Cirillo | Instagram\nciatly

Another photo of Nathan Cirillo, reservist from Hamilton, killed in attack pic.twitter.com/7yN77IzCvW— Breaking911 (@Breaking911) październik 22, 2014

Autor: kl\kwoj / Źródło: Huffington Post, Instagram