Po fiasku rozmów "walka na całej linii frontu". Kijów: 13 zabitych żołnierzy


13 ukraińskich żołnierzy i kilkunastu cywilów zginęło na wschodzie Ukrainy w przeciągu ostatnich 24 godzin - poinformowała strona ukraińska. Trójstronna grupa kontaktowa ws. rozwiązania kryzysu na Ukrainie (OBWE, Ukraina, Rosja) zaapelowała do wszystkich stron o niezwłoczną realizację porozumień zawartych w Mińsku we wrześniu ubiegłego roku.

Jak poinformował przed południem w niedzielę rzecznik ukraińskich wojsk Wołodymir Polowyj, 13 ukraińskich żołnierzy zginęło, a kolejnych 20 zostało rannych w walkach z prorosyjskimi separatystami na wschodzie Ukrainy. Poinformował także o śmierci kilkunastu cywilów. To bilans ostatniej doby.

- Walka trwa na całej linii frontu - powiedział Polowyj.

Mieszkanka Doniecka agencji Reutera opisała trudną sytuację w mieście. - Każdego dnia jest tak samo. Ludzie są zabijani. Śpimy ubrani, żebyśmy mogli uciec do piwnicy, jeśli sytuacja stanie się nie do zniesienia - wyjaśniła.

Najbardziej zacięte walki trwają w rejonie miasta Debalcewe, które jest ważnym węzłem kolejowym.

- Nie jesteśmy jednak otoczeni, nie ma również mowy o odcięciu głównych tras komunikacyjnych. Sytuacja jest pod kontrolą - podkreślił Polowyj.

"Grupa otwarta na dalsze konsultacje"

"Trójstronna grupa kontaktowa pozostaje otwarta na dalsze konsultacje w dowolnym terminie. W świetle znacznie pogarszającej się sytuacji i rosnącej liczby ofiar trójstronna grupa kontaktowa apeluje do wszystkich stron o odpowiedzialne zaangażowanie się bez zwłoki we wszechstronną realizację mińskich dokumentów” - napisano w oświadczeniu rozpowszechnionym przez OBWE w niedzielę rano. Podpisane 19 września w Mińsku memorandum przewiduje m.in. zawieszenie broni, utworzenie zdemilitaryzowanej strefy buforowej na wschodzie Ukrainy, z której ma zostać wycofana broń ciężka, oraz rozmieszczenie w strefie zawieszenia broni misji monitoringowej OBWE. W protokole z 6 września sygnatariusze zobowiązali się natomiast m.in. do uwolnienia jeńców oraz umożliwienia dostarczania pomocy humanitarnej. W oświadczeniu OBWE podkreślono, że członkowie trójstronnej grupy kontaktowej - a więc wysłanniczka OBWE Heidi Tagliavini, były prezydent Ukrainy Leonid Kuczma i ambasador Rosji w Kijowie Michaił Zurabow - przybyli w sobotę do Mińska na rozmowy z przedstawicielami „niektórych regionów obwodów donieckiego i ługańskiego”. Jak podkreśla OBWE, trójstronna grupa kontaktowa przygotowała szczegółowy plan wdrożenia mińskiego protokołu i memorandum, „które pozostają niezastąpiona podstawą jakiegokolwiek pokojowego rozwiązania”.

Bez porozumienia

„Niestety sygnatariusze tych dokumentów z Doniecka i Ługańska (czyli liderzy samozwańczych republik ludowych Donieckiej i Ługańskiej Ołeksandr Zacharczenko i Igor Płotnicki – red) nie uczestniczyli w rozmowach, chociaż zostali personalnie zaproszeni przez trójstronną grupę kontaktową” – czytamy w oświadczeniu. OBWE zaznaczyła, że przysłani na rozmowy przedstawiciele samozwańczych republik nie byli w stanie omawiać propozycji przedstawionych przez grupę. „Nie byli w stanie nawet omawiać wcielenia w życie zawieszenia broni i wycofania broni ciężkiej. Zamiast tego wezwali do zmiany protokołu i memorandum. Spotkanie odroczono” - podkreśliła OBWE.

[object Object]
Jacek Czaputowicz o szczycie czwórki normandzkiej w Paryżutvn24
wideo 2/23

Autor: nsz/ja / Źródło: PAP, Reuters

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości