Świat

Pjongjang: chwila wybuchu zbliża się wielkimi krokami

Świat


Sztab Generalny północnokoreańskiego wojska wydał oświadczenie, w którym przekonuje, że z powodu "prowokacji amerykańskich" wojna nuklearna jest blisko jak nigdy. - Chwila wybuchu zbliża się wielkimi krokami - oznajmiono.

Sztab Generalny Koreańskiej Armii Ludowej wystosował swój komunikat w czwartek, ale dopiero w piątek północnokoreańscy dyplomaci przełożyli go na język polski, zachowując przy tym charakterystyczny język oficjalnych komunikatów z Korei Północnej.

Knowania imperialistów

Dowódcy wojska Kim Dzong Una przekonują, że amerykańskie "prowokacje" osiągnęły wyjątkowy poziom. Jako przykład są podawane marcowe ćwiczebne loty bombowców B-2 i B-52 oraz myśliwców F-22 nad Koreą Południową. Maszyny miały symulować "atak nuklearny na KRL-D". Pjongjang twierdzi też, że w pobliże Korei Północnej zmierza "ogromny atomowy lotniskowiec, wraz ze swoją grupą uderzeniową". Jednak Koreańczycy w jednym zdaniu podają, iż płynie on z Oceanu Indyjskiego i zachodniego wybrzeża USA, co wzajemnie się wyklucza, bo to niemal dwa odmienne krańce globu. Nie ma informacji ze strony amerykańskiej o przesunięciu lotniskowca w pobliże Korei Północnej. - Korea Południowa i wody wokół niej zamieniają się w miejsce przeznaczone do demonstrowania różnych typów środków amerykańskich sił imperialistycznych - przestrzegają Koreańczycy z Północy. Amerykanie mają prowadzić "despotyczną wrogą politykę" przy pomocy "rzeczywistych działań wojennych".

Wyjątkowe ryzyko wybuchu wojny

Zdaniem północnokoreańskich wojskowych, wszystko to razem powoduje, że "nigdy wcześniej cały Półwysep Koreański nie był tak narażony na niebezpieczeństwo wybuchu wojny nuklearnej jak teraz." - Wysoka niechęć armii i ludu KRL-D osiągnęła niepohamowaną fazę i wszyscy z całych sił wezmą udział w totalnej akcji obrony suwerenności i zapobiegnięcia wojnie nuklearnej z USA - głosi oświadczenie. - Chwila wybuchu zbliża się wielkimi krokami. Nikt nie jest w stanie powiedzieć, czy wojna w Korei wybuchnie, czy też nie i czy to stanie się dzisiaj, czy jutro - przestrzegają wojskowi. Całą odpowiedzialność za doprowadzenie do takiej sytuacji zrzucają na administrację amerykańską i "wojskowych podżegaczy wojennych". Na koniec Pjongjang przestrzega, że jest gotów przeciwstawić Amerykanom "najbardziej zaawansowane mniejsze, lżejsze i zróżnicowane środki nuklearnego ataku", przez co sugerują posiadanie zminiaturyzowanych głowic atomowych, które można umieścić na rakietach i które mogą stanowić spore zagrożenie dla Korei Południowej. - USA niech lepiej zastanowią się nad tą poważną sytuacją - ostrzegają Koreańczycy z Północy.

Autor: mk/tr/k / Źródło: tvn24.pl

Tagi:
Raporty: