Burzliwy przebieg miała w poniedziałek wieczorem telewizyjna debata pięciu najpoważniejszych kandydatów w wyborach prezydenckich we Francji. Do szczególnie ostrej wymiany zdań doszło między faworytami- liderką skrajnej prawicy Marine Le Pen a socjaldemokratą Emmanuelem Macronem. Według sondaży to on wygrał potyczkę na słowa.
Poniedziałkowa debata - pierwsza, podczas której swoje opinie i argumenty mieli okazję przedstawić najpoważniejsi kandydaci w tegorocznych wyborach prezydenckich - może bez wątpienia pomóc Francuzom podjąć decyzję, na kogo zagłosować. Prawie 40 procent z nich wciąż pozostaje niezdecydowanych.
Jak poszło w debacie Macronowi?
"Okłamuje pani wyborców"
Podczas debaty kandydaci odpowiadali na pytania dotyczące kwestii socjalnych, ekonomicznych, imigracji oraz pozycji Francji na świecie. Każdy z nich miał półtorej minuty na przedstawienie swego stanowiska w danej sprawie.
Do szczególnie ostrej wymiany zdań doszło między Marine Le Pen a Emmanuelem Macronem po tym, jak szefowa skrajnie prawicowego Frontu Narodowego zarzuciła socjaldemokracie, że ten opowiadał się w ubiegłym roku przeciwko wprowadzeniu zakazu noszenia burkini, muzułmańskiego kostiumu kąpielowego dla kobiet, zakrywającego prawie całe ciało.Odnosząc się do oskarżeń Le Pen, Macron zarzucił jej prowokację. - Przeinaczając prawdę, okłamuje pani wyborców - powiedział 39-letni socjaldemokrata, startujący w wyborach jako kandydat niezależny.
Czy imigrację da się ograniczyć?
Przedstawiciel republikańskiej prawicy Francois Fillon, oskarżany o fikcyjne zatrudnianie rodziny za publiczne pieniądze, zwracał podczas debaty uwagę na doświadczenie, jakie zdobył pełniąc urząd premiera Francji. Zapowiedział, że chce przeprowadzić daleko idące reformy gospodarcze.Stanowiska kandydatów były rozbieżne także w kwestii imigracji. Podczas gdy Le Pen zapowiedziała, że chce powstrzymać we Francji to zjawisko, socjalista Benoit Hamon podkreślał, iż udział obcokrajowców w populacji kraju pozostaje na ustabilizowanym poziomie od lat 30. Według przywódcy skrajnej lewicy Jeana-Luca Melenchona ograniczenie skali zjawiska imigracji jest niewykonalne.Pierwsza tura francuskich wyborów prezydenckich odbędzie się 23 kwietnia, a druga 7 maja. Według sondaży finałowy pojedynek odbędzie się pomiędzy Le Pen a Macronem.
Autor: mk/sk / Źródło: PAP, Reuters