Odurzona, brutalnie zgwałcona i zabita. Zbrodnia, która wstrząsnęła całym krajem

Świat

Lucia perez presente/FacebookLucia miała zaledwie 16 lat

- Nigdy nie widziałam połączenia tak odrażających czynów - przyznała prokurator Maria Isabel Sanchez, informując dziennikarzy o szczegółach zabójstwa 16-letniej Lucii Perez. Odurzona narkotykami i brutalnie zgwałcona dziewczyna umierała w mękach. Kolejne szczegóły zbrodni wywołują w Argentyńczykach szok. Na środę kobiety w tym kraju zaplanowały strajk generalny. Ubrane na czarno porzucą na godzinę codzienne obowiązki i będą maszerować pod hasłem: "Ani jednej mniej".

Ciało 16-letniej Lucii Perez zostało znalezione 8 października przed jednym ze szpitali w Mar del Plata, 600-tysięcznym mieście położonym około 400 km od Buenos Aires. Reanimacja nie przyniosła rezultatów. Zwłoki dziewczyny były umyte i w świeżo zmienionym ubraniu. Prokuratura podejrzewa, że sprawcy nieudolnie usiłowali pozbyć się w ten sposób dowodów.

Do tej pory zatrzymano trzech mężczyzn: 23-latka i 42-latka, którzy zdaniem prokuratury bezpośrednio uczestniczyli w zbrodni oraz 61-latka, który miał pomagać w zacieraniu śladów. Policja podejrzewa, że w przestępstwie brało udział więcej osób, jednak na razie nie poinformowano o kolejnych aresztowaniach. 23-latek i 42-latek usłyszeli już zarzuty.

"Nigdy nie widziałam czegoś takiego"

Zdaniem rodziców Lucii dziewczynę z mężczyznami skontaktowała koleżanka ze szkoły. Prokuratura podejrzewa jednak, że z jednym z nich mogła ją łączyć dłuższa relacja.

W dniu zabójstwa dziewczyna poszła do domu 23-latka. Tam zażywała marihuanę i kokainę "w dużych ilościach". Odurzoną "gwałcono waginalnie i analnie, nie tylko za pomocą penisa, ale także tępego przedmiotu, którym mógł być np. kij" - poinformowała prokuratura. Dziewczyna umarła w męczarniach.

Prokurator Maria Isabel Sanchez, która przekazywała dziennikarzom szczegóły dotyczące zbrodni, nie kryła wzburzenia. - Nigdy nie widziałam połączenia tak odrażających czynów - powiedziała.

- Wiem, że może to nie być profesjonalne zachowanie, ale jestem mamą, kobietą. Widziałam w swojej karierze tysiące rzeczy, ale nigdy czegoś takiego - zaznaczyła.

Bestialskie morderstwo 16-latki wstrząsnęło Argentyną, a przez media określane jest jako jeden z najbardziej brutalnych przypadków zabójstwa kobiety, jakie kiedykolwiek miał miejsce w kraju.

Śmierć Lucii doprowadziła już do serii protestów w Mar del Plata i innych częściach Argentyny. - Chcemy, by wyrok w jej sprawie był przykładem, chcemy dożywocia - mówili w sobotę jej rodzice. - Tym razem zdarzyło się to nam, ale może przydarzyć się każdemu. Musi dojść do zmiany - podkreślali.

Cierpią i giną

Choć przypadek 16-latki jest wyjątkowo brutalny, zabójstwa kobiet nie są w Argentynie rzadkie. W 2015 r. Sąd Najwyższy odnotował 235 zabójstw motywowanych płcią, czyli jedno co 36 godzin. Rok wcześniej było to 225 zarejestrowanych przypadków.

Zgodnie z danymi ministerstwa bezpieczeństwa liczba napaści seksualnych wzrosła o 78 proc. między 2008 a 2015 rokiem.

W przypadku dwóch z dziesięciu zabójstw kobiety zgłaszały wcześniej, że czują się zagrożone lub alarmowały o agresji ze strony swoich późniejszych oprawców - wynika z jednego z raportów.

Od śmierci Lucii w Argentynie zamordowane zostały co najmniej trzy inne kobiety. 55-letnia Silvia Filomena Ruis została zabita nożem przez swojego byłego chłopaka. W podobny sposób zmarła Marilyn Mendez, 28-latka w trzecim miesiącu ciąży. 38-letnia Vanea Debora Moreno została zamordowana przez męża.

Podobne przypadki z przeszłości doprowadziły w zeszłym roku do powstania inicjatywy Ni una menos ("Ani jednej mniej"). Tworzą ją m.in. dziennikarki, pisarki i aktywistki. To m.in. one wzywają do zorganizowania w środę ogólnokrajowego strajku. Kobiety przez godzinę nie będą wykonywały swoich obowiązków, zamiast tego ubrane na czarno wezmą udział w marszach.

"Dla wszystkich kobiet, których brakuje, które zostały zamordowane, zniknęły; przeciwko przemocy i terrorowi macho, przeciwko bezkarności, przeciwko tuszowaniu, przeciwko współudziałowi państwa i policji" - głosi jedno z zaproszeń do protestu.

Autor: kg/kk / Źródło: El Pais, La Nacion, ABC, Telam, El Mundo, BBC Mundo

Źródło zdjęcia głównego: Lucia perez presente/Facebook