w Oslo, kiedy prezydent będzie odbierał nagrodę, powinien podarować medal Pokojowej Nagrody Nobla pani Ebadi i zaprosić ją do Białego Domu na jego przekazanie. Obama zapowiedział już, że nagroda pieniężna w wysokości 1,4 mln dolarów zostanie przeznaczona na cele charytatywne. W Oslo powinien on zwrócić się do Komitetu Noblowskiego o wykorzystanie pieniędzy na zapłacenie sfingowanych należności Ebadi, a resztę wydać na wsparcie ruchu praw człowieka w Iranie Wall Street Journal
Ponadto władze Iranu zamroziły rachunek bankowy Ebadi i zawiesiły jej emeryturę.
"Reżim w Teheranie twierdzi, że irańska prawniczka jest winna 410 tysięcy dolarów w postaci niezapłaconych podatków. Jest to jawnie bezpodstawne oskarżenie i kolejna bezczelna próba uciszenia przez Teheran jednego z najbardziej zagorzałych i skutecznych krytyków" - pisze amerykański dziennik.
Symbol oporu
Jak pisze "Wall Street Journal", "Pani Ebadi jest symbolem oporu przeciwko reżimowi, który - jak powiedział Obama - stanowi, wspólne wyzwanie XXI wieku i z którym prezydent musi się jeszcze zmierzyć".
"Strategia zaangażowania prezydenta w sprawy Islamskiej Republiki Iranu przyniosła jak dotąd niewiele postępu, jeśli chodzi o irański program nuklearny, za to stała się przykrywką dla reżimu. Oczywiście wewnętrzne represje (w Iranie) nie są winą Obamy, jednak przedwczesny Nobel i zobowiązanie prezydenta do wykorzystania nagrody jako zachęty dla przyszłych starań (na rzecz pokoju) dają mu możliwość (...) pokazania Irańczykom, jak naprawdę odnosi się do kwestii ich wolności" - czytamy w "WSJ".
Nobel - podaj dalej
W końcu amerykański dziennik sugeruje, że "w Oslo, kiedy prezydent będzie odbierał nagrodę, powinien podarować medal Pokojowej Nagrody Nobla pani Ebadi i zaprosić ją do Białego Domu na jego przekazanie".
"Obama zapowiedział już, że nagroda pieniężna w wysokości 1,4 mln dolarów zostanie przeznaczona na cele charytatywne. W Oslo powinien on zwrócić się do Komitetu Noblowskiego o wykorzystanie pieniędzy na zapłacenie sfingowanych należności Ebadi, a resztę wydać na wsparcie ruchu praw człowieka w Iranie" - podsumowuje dziennik.
Źródło: PAP