Claudette Colvin urodziła się 5 września 1939 roku w Birmingham. Była najstarszą z ośmiu sióstr - podała fundacja jej imienia. Jak poinformowano, Colvin przez 30 lat pracowała jako pomoc pielęgniarska w katolickim domu opieki. Miała dwóch synów.
Według Ashley D. Roseboro z Fundacji Dziedzictwa Claudette Colvin kobieta zmarła z przyczyn naturalnych.
Zatrzymanie Claudette Colvin. "Ludzie mówili, że jestem szalona"
Jak przypomina agencja AP, 2 marca 1955 roku kierowca autobusu w Montgomery wezwał policję, zarzucając pasażerkom złamanie przepisów o segregacji rasowej poprzez zajęcie miejsc obok białych kobiet. Zgodnie z raportem policyjnym jedna z czarnoskórych dziewcząt ustąpiła, jednak 15-letnia wówczas Colvin odmówiła przejścia na tył pojazdu, co doprowadziło do jej zatrzymania.
Colvin mówiła, że gdy policjanci wsadzali ją do radiowozu, "stawiała opór" i była "zbuntowana". Funkcjonariusz policji napisał w raporcie, że Colvin kopała go i drapała. "Ludzie mówili, że jestem szalona" - mówiła Colvin w rozmowie z CNN. "Ponieważ miałam 15 lat, byłam buntownicza i krzyczałam: to moje konstytucyjne prawo!".
"Moim celem była wolność"
W tamtym okresie w Montgomery narastała frustracja z powodu dyskryminacyjnego traktowania osób czarnoskórych w komunikacji miejskiej. Kilka miesięcy później, 1 grudnia 1955 roku, podobna sytuacja spotkała Rosę Parks, lokalną działaczkę Krajowego Stowarzyszenia na Rzecz Popierania Osób Kolorowych (NAACP).
"Stało się to ostatecznym katalizatorem trwającego rok bojkotu autobusów w Montgomery. Bojkot ten wyniósł pastora Martina Luthera Kinga Jr. na krajową scenę i jest uważany za początek współczesnego ruchu na rzecz praw obywatelskich" - podkreśla AP.
Colvin została jedną z powódek w przełomowym procesie sądowym, który ostatecznie doprowadził do zakazu segregacji rasowej w autobusach w Montgomery.
- Moim celem była wolność. Dlatego nie zamierzałam się tego dnia ruszyć. Powiedziałam im, że historia przykuła mnie do tego siedzenia - uzasadniała swoją decyzję po latach, w 2001 roku.
Burmistrz Montgomery o Colvin: odwaga za wielką cenę
Burmistrz Montgomery, Steven Reed, stwierdził, że działanie Colvin pomogło położyć prawne i moralne fundamenty pod ruch, który zmienił Amerykę, choć jej odważny czyn zbyt często bywał pomijany.
- Życie Claudette Colvin przypomina nam, że ruchy budowane są nie tylko przez tych, których nazwiska są najbardziej znane, ale także przez tych, których odwaga pojawia się wcześnie, po cichu i za wielką cenę osobistą - ocenił Reed.
W opinii burmistrza dziedzictwo zmarłej stawia przed współczesnymi wyzwanie, aby opowiadać prawdę o historii i honorować każdy głos, który pomógł skierować jej bieg w stronę sprawiedliwości.
Autorka/Autor: kkop/lulu
Źródło: PAP, CNN
Źródło zdjęcia głównego: Craig Barritt/Getty Images for Tory Burch Foundation