Przewodnicząca Izby Reprezentantów Nancy Pelosi w wywiadzie dla CNN odniosła się do niedawnego brutalnego ataku na jej męża. Powiedziała, że zaważy on na jej decyzji, czy pozostać w Kongresie po wtorkowych wyborach.
Pelosi w wywiadzie dla stacji CNN powiedziała, że niedawny brutalny atak na jej męża zaważy na jej decyzji czy pozostać w Kongresie po wtorkowych wyborach, jeśli zostanie wybrana. Nie ujawniła, jaka to będzie decyzja.
- Jestem smutna z powodu mojego męża, ale jestem także smutna z powodu naszego kraju - powiedziała, wzywając republikanów, aby przestali rozsiewać dezinformacje podsycające przemoc na tle politycznym.
Pelosi wezwała Amerykanów aby "głosowali w obronie demokracji". - Chcę po prostu aby ludzie głosowali. My będziemy respektować wynik wyborów i mam nadzieję że druga strona też - dodała.
Pelosi: Dla mnie to bardzo trudne. Paul nie był celem, a on zapłacił
82-letni mąż Pelosi, Paul, został zaatakowany 11 dni temu w ich domu w San Francisco. W wyniku uderzeń młotkiem doznał poważnych obrażeń głowy. Napastnik powiedział policji, że chciał zaatakować przewodniczącą Izby Reprezentantów i "dać jej nauczkę".
- Dla mnie to bardzo trudne ponieważ Paul nie był celem, a on zapłacił - powiedziała Pelosi.
Sondaże przed wyborami w USA
Z sondaży wynika, że republikanie mogą liczyć we wtorkowych wyborach na odzyskanie większości w Izbie Reprezentantów, chociaż rywalizacja jest wyjątkowo zacięta a różnice między kandydatami są w wielu przypadkach na granicy błędu statystycznego. Pelosi i wielu innych czołowych Demokratów stoi wobec perspektywy odejścia z Kongresu.
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: Michael Loccisano/Getty Images for HBO