TVN24 | Świat

Zagraniczni pracownicy próbowali uciec z oblężonego hotelu, ich konwój wpadł w zasadzkę

TVN24 | Świat

Autor:
momo/dap
Źródło:
BBC

Na północy Mozambiku islamscy bojownicy zaatakowali konwój, którym ewakuowano zagranicznych pracowników z hotelu, znajdującego się na terenie objętym walkami - donosi BBC. Według nieoficjalnych informacji w oblężonej przez dżihadystów placówce znajdowali się między innymi obywatele Wielkiej Brytanii. Brytyjski nadawca informuje o jednej ofierze śmiertelnej - obywatelu RPA.

W środę w mieście Palma w prowincji Cabo Delgado na północy Mozambiku rozpoczęła się ofensywa islamskich bojowników. Dżihadyści przeprowadzają ataki na sklepy, banki i obiekty wojskowe. - Strzelają na oślep do ludzi i budynków - relacjonują świadkowie, cytowani przez organizację Human Rights Watch. Według nich na ulicach leżą ciała. Nie wiadomo, ile osób zginęło, ani ilu zostało rannych.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO >>>

Fala przemocy zmusiła setki mieszkańców do ucieczki. Ludzie ratowali się, kryjąc się w lasach i pobliskich wioskach. Około 180 zagranicznych pracowników, obsługujących miejscowe instalacje wydobywcze, schroniło się w hotelu Amarula Palma - podaje BBC.

Konwój wpadł w zasadzkę dżihadystów

Niektórzy z nich próbowali uciec w konwoju pojazdów, który wyruszył w piątek - przekazał BBC Lionel Dyck, właściciel prywatnej firmy ochroniarskiej, współpracującej z rządem Mozambiku. Według informacji przekazanych przez mężczyznę, wpadli oni w zasadzkę. Jak podaje BBC, z rąk dżihadystów zginął obywatel RPA, który był najprawdopodobniej kierowcą jednego z pojazdów.

Jeden z informatorów BBC przekazał, że kilka osób jadących w konwoju zostało pomyślnie ewakuowanych i dotarło do miasta Pemba, położonego około 420 kilometrów na południe od Palmy. Według Dycka wcześniej co najmniej 20 osób przetransportowano helikopterami w bezpieczne miejsce.

Jak donosi BBC, pojawiają się niepotwierdzone informacje o tym, że w oblężonym przez dżihadystów hotelu znajdowali się obywatele Wielkiej Brytanii. - Nasza Wysoka Komisja w Maputo jest w bezpośrednim kontakcie z władzami Cabo Delgado, by uzyskać dalsze pilne informacje na temat tych doniesień - przekazał rzecznik brytyjskiego Biura Spraw Zagranicznych, Wspólnoty oraz Rozwoju (Foreign, Commonwealth and Development Office).

Francuski koncern energetyczny Total oświadczył, że został zmuszony do zawieszenia działalności w regionie, w którym realizuje duży projekt gazowy. Firma przekazała, że żaden z jej pracowników nie zginął w wyniku starć. Dodała, że ufa mozambijskim siłom bezpieczeństwa, które starają się odzyskać kontrolę nad tym obszarem.

Ofensywa dżihadystów w Mozambiku

Mozambik to jedno z najbiedniejszych państw świata, zamieszkane w większości przez chrześcijan, około 20 procent społeczeństwa stanowią muzułmanie.

W graniczącej z Tanzanią północnej prowincji Cabo Delgado ponad połowę mieszkańców stanowią wyznawcy Allaha. W 2017 roku lokalne ugrupowanie Ansar al-Sunna rozpoczęło ataki zbrojne w prowincji, których ofiarami padają przede wszystkim miejscowe służby mundurowe i urzędnicy. Dżihadyści są powiązani z tak zwanym Państwem Islamskim. Ich główną bronią są maczety. Od połowy 2019 roku bojownicy zaczęli używać także nowoczesnego uzbrojenia, spychając mozambicką armię do defensywy.

Jak podaje BBC, w konflikcie zginęło dotąd około 2,5 tysiąca ludzi, a 700 tysięcy musiało opuścić swoje domy.

Autor:momo/dap

Źródło: BBC

Źródło zdjęcia głównego: Google Maps