Wraz z wyborami prezydenckimi obywatele Mołdawii zdecydują 20 października, czy ich kraj powinien zmierzać w kierunku Unii Europejskiej. Decyzję w sprawie plebiscytu poparła większość deputowanych.
Reuters cytujący lokalne media podał, że inicjatywę dotyczącą jesiennego referendum poparło 56 deputowanych do 101-osobowego parlamentu. W głosowaniu nie wzięło udziału 24 posłów. Wcześniej mołdawski Sąd Konstytucyjny wyraził zgodę na przeprowadzenie referendum w dniu, w którym zaplanowano wybory prezydenckie.
Mołdawski portal Newsmaker napisał, że pytanie, na które odpowiedzą głosujący, zostało zmienione. Zamiast "czy jesteś za przystąpieniem Mołdawii do UE?" na karcie do głosowania pojawi się: "czy popierasz wprowadzenie integracji europejskiej do konstytucji Mołdawii?".
Jeśli większość wyborców zagłosuje w referendum na "tak", w preambule mołdawskiej konstytucji znajdzie się wzmianka o tożsamości europejskiej i nieodwracalności europejskiej drogi rozwoju Mołdawii. W konstytucji znajdzie się także odrębny artykuł "Integracja europejska" - przekazał Newsmaker.
Po inwazji zbrojnej na sąsiednią Ukrainę
Kilka tygodni po inwazji zbrojnej Rosji na Ukrainę, rozpoczętej w lutym 2022 roku, sąsiadująca z Ukrainą Mołdawia - równolegle z rządem w Kijowie - złożyła wniosek o członkostwo w Unii Europejskiej. Trzy miesiące później, w czerwcu 2022 roku, uzyskała status państwa kandydującego do UE, zaś w grudniu 2023 roku UE wyraziła zgodę na rozpoczęcie negocjacji akcesyjnych z Mołdawią.
Przystąpienie do UE to priorytet dla mołdawskiej prezydent Mai Sandu, która postrzega agresywne działania Rosji i problem korupcji jako dwa największe zagrożenia dla suwerenności państwa - przypomniał Reuters.
Zmiana retoryki Kremla
W swoim raporcie, opublikowanym 10 maja, amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW) zwrócił uwagę na wypowiedź rzeczniczki rosyjskiego MSZ Marii Zacharowej, która zarzuciła rządowi Mołdawii prowadzenie w kraju polityki porównywalnej z "nazistowskim ludobójstwem".
Nawiązując do uznania w 2023 roku rumuńskiego za język państwowy w Mołdawii, Zacharowa oznajmiła: "W jedną sekundę język mołdawski pociągnięciem pióra rządu (prezydentki Mai) Sandu przeistoczył się w rumuński. A cóż to jest, jeśli nie elementy ludobójstwa wobec innego narodu?".
ISW podkreślił też, że Zacharowa postawiła absurdalny zarzut, iż władze Mołdawii stosują "praktyki eugeniczne" podobne do tych w Trzeciej Rzeszy.
Według ISW była to "wyraźna zmiana retoryki przedstawicieli Kremla na temat Mołdawii, zapewne mająca na celu stworzenie warunków dla przejęcia kontroli nad Mołdawią, a nie tylko nad niektórymi jej regionami".
Źródło: PAP, Newsmaker
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock