Donald Tusk: Stawka jest bardzo wysoka. Musimy rozmawiać naprawdę szczerze

Autor:
akr/kg
Źródło:
TVN24, PAP
Tusk: Ukraina ma szansę wygrać tę wojnę. Ale wymaga to zdecydowanie większego wsparcia ze strony Europy
Tusk: Ukraina ma szansę wygrać tę wojnę. Ale wymaga to zdecydowanie większego wsparcia ze strony Europy
wideo 2/35
Tusk w laudacji

Składamy dziś hołd bohaterskiej Ukrainie, nie tylko poruszeni jej cierpieniem i odwagą, ale także świadomi stawki tej wojny dla nas wszystkich - powiedział przewodniczący PO Donald Tusk, wygłaszając laudację na cześć narodu ukraińskiego, uhonorowanego M100 Media Award. Ocenił, że Ukraina "ma szansę wygrać tę wojnę". - Ale wymaga to zdecydowanie większego wsparcia ze strony Europy, a w szczególności największych i najbogatszych państw - podkreślił. Przemawiający wcześniej kanclerz Niemiec Olaf Scholz ocenił, że "zakończyła się wielka epoka pokoju".

Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Donald Tusk wygłosił w czwartek laudację na cześć narodu ukraińskiego w związku z nagrodą M100 Media Award przyznaną obywatelom tego państwa. Przyznawana jest za zaangażowane w umacnianiu demokracji, wolności słowa i prasy, a także europejskiego porozumienia.

Tusk: musimy rozmawiać naprawdę szczerze

Tusk mówił, że jako Polak, Europejczyk i przyjaciel Ukrainy ma "obowiązek i prawo mówić głośno i jednoznacznie o heroicznej walce Ukrainy". 

- Jak zauważył (historyk - przyp. red.) Timothy Snyder, ta wojna prawdopodobnie ustanowi reguły polityki i geopolityki na cały XXI wiek i rozstrzygnie także o losach demokracji jako takiej. Składamy dziś hołd bohaterskiej Ukrainie, nie tylko poruszeni jej cierpieniem i odwagą, ale świadomi także stawki tej wojny dla nas wszystkich - powiedział.

Podkreślał, że "stawka ta jest tak wysoka, że musimy rozmawiać o naszej roli w tej dziejowej konfrontacji naprawdę szczerze". - Ukraina, co pokazały ostatnie dni, ma szansę wygrać tę wojnę. Ale wymaga to zdecydowanie większego wsparcia ze strony Europy, a w szczególności największych i najbogatszych państw, takich jak Niemcy. I nie chodzi tu tylko o wsparcie symboliczne, o gorące słowa, nagrody i wyróżnienia, ale o broń, amunicję, samoloty, czołgi - wyliczał.

Jego zdaniem "nie ma żadnego, podkreślam, żadnego powodu, aby w pomoc Ukrainie takie państwa jak Niemcy, Francja czy Włochy angażowały się mniej niż Stany Zjednoczone, Polska czy państwa bałtyckie". Jak mówił, "Putin zaatakował Ukrainę, ale jest to przecież atak na całą demokratyczną wspólnotę międzynarodową".

Wojna w Ukrainie. Relacja tvn24.pl z 15 września >>>

Zaślepka materiału TVN24GO
Gala nagrody M100 Media Award. Przemówienie Donalda Tuska i Wołodymyra Kliczki
Materiał jest częścią serwisu TVN24 GO

Donald Tusk: gdyby pomoc ze strony Zachodu była szybsza i większa, nie zginęłoby tyle dzieci

Zdaniem Tuska "tylko polityczni ślepcy mogą dziś wypierać fakt, że Rosja różnymi środkami prowadzi od dawna wojnę z NATO i z Unią Europejską".

- Osłabienie Paktu Północnoatlantyckiego, ingerencja w wybory i w konflikty społeczne zarówno w Europie, jak i Stanach Zjednoczonych, zaangażowanie choćby w brexit, to tylko przykłady politycznego rosyjskiego sabotażu na wielką skalę. Rozbicie jedności Unii Europejskiej jest bez wątpienia jednym z oczywistych priorytetów Kremla - mówił były polski premier.

- Dlatego politycznie nie ma dla nas innego wyboru, niż jednoznaczne zaangażowanie się po stronie Ukrainy. W wymiarze moralnym sprawa jest jeszcze bardziej oczywista - ocenił. Stwierdził, że "dawno nie było konfliktu tak czarno-białego, w którym tak wyraźnie widać granicę miedzy złem a dobrem". - Wiadomo, kto jest katem, a kto ofiarą. A próby relatywizowania tej kwestii wydają się, prawdę mówiąc, obrzydliwe - mówił lider PO.

- Politycy europejscy na całym kontynencie, także tu w Berlinie, którzy szukają jakiejś symetrii, jakichś historycznych i ekonomicznych uzasadnień dla bezczynności czy neutralności, powinni mieć świadomość, że gdyby pomoc ze strony wszystkich krajów Zachodu - a mówię szczególnie o dostawach broni - była szybsza i większa, to na Ukrainie nie zginęłoby tyle dzieci, tyle kobiet nie byłoby zgwałconych i zamordowanych, o wiele mniej miast, szpitali i przedszkoli byłoby zbombardowanych - powiedział Tusk.

- Kiedy słyszę dziś słowa, że Europa i Niemcy powinny posłuchać Polski czy krajów bałtyckich w sprawie agresywnej polityki Kremla już wiele lat temu, mam gorzką niestety satysfakcję. Tak, mieliśmy rację, kiedy namawialiśmy was w 2008 roku, a byłem wtedy premierem polskiego rządu, aby przyjąć Ukrainę do NATO. Mieliśmy rację, kiedy ostrzegaliśmy przed fatalnymi geopolitycznymi konsekwencjami Nord Stream 2, czy kiedy starałem się w 2014 roku po pierwszym ataku Rosji na Ukrainę przekonać Niemców, Francuzów, Włochów do europejskiej unii energetycznej, która mogła uniezależnić Europę od dyktatu gazowego Rosji. Ale czasu nie cofniemy, więc zróbmy co się da i co trzeba zrobić teraz - wzywał.

- Mówmy o natychmiastowym zwiększeniu dostaw broni, w tym broni ciężkiej, dla Ukrainy. O gwarancjach politycznych dla pełnego członkostwa Ukrainy w Unii Europejskiej, najszybciej jak to możliwe po zakończeniu wojny. Wróćmy do kwestii członkostwa Ukrainy w NATO i realnych gwarancji bezpieczeństwa dla Kijowa na przyszłość. Utrzymajmy pełną jedność Unii Europejskiej, Stanów Zjednoczonych, NATO w naszej twardej polityce sankcji wobec Rosji - apelował.

Tusk: mówmy o natychmiastowym zwiększeniu dostaw broni, w tym broni ciężkiej, dla Ukrainy
Tusk: mówmy o natychmiastowym zwiększeniu dostaw broni, w tym broni ciężkiej, dla Ukrainy

Tusk: wszelkie argumenty każą nam dziś stanąć po stronie Ukrainy

Tusk w swoim przemówieniu nawiązał także do historii i do wybuchu II wojny światowej. - Zaczęła się od napaści Niemiec i stalinowskiej Rosji na Polskę, a największe ofiary poniosły narody polski, białoruski, ukraiński i oczywiście ludność żydowska, mieszkająca na tych terenach - przypomniał.

- Jeśli poczucie winy i odpowiedzialności za II wojnę światową ma dziś Niemców do czegoś zobowiązywać, to przede wszystkim do jednoznacznego i pełnego zaangażowania się po stronie Ukrainy w walce z agresorem i do poważnego i uczciwego podejścia w kwestii zadośćuczynienia strat narodom, które zapłaciły największą cenę za szaleństwa nazizmu - podkreślił.

Jak dodał, "wszystkie argumenty, moralne, polityczne, historyczne i cywilizacyjne, każą nam dziś stanąć po stronie Ukrainy i jej bohaterskich obrońców".

Tusk: wszelkie argumenty każą nam dziś stanąć po stronie Ukrainy
Tusk: wszelkie argumenty każą nam dziś stanąć po stronie UkrainyTVN24

Scholz: Zakończyła się wielka epoka pokoju. Rosja chce ustanawiać przemocą nowe granice

Przed Tuskiem głos zabrał Olaf Scholz. Po wybuchu "agresywnej wojny Putina, sprzecznej z prawem międzynarodowym" - ocenił kanclerz Niemiec - "zakończyła się wielka epoka pokoju". - Rosja chce ustanawiać przemocą nowe granice – mówił, dodając, że jest to "coś, czego nie chcieliśmy widzieć w Europie". - Czemu musimy się wszystkimi siłami przeciwstawić - dodał.

Podkreślał, że "wojna wróciła do Europy" i "ta wojna stanowi przede wszystkim potworną katastrofę dla Ukrainy i jej obywateli". - Już teraz tysiące niewinnych obywateli, kobiet, dzieci, straciło życie. Miliony musiały opuścić swoją ojczyznę i wiele osób padło ofiarą uprowadzeń i wydaleń - podkreślił.

Zwracał uwagę, że inwazja "również przyniosła bardzo niedobre konsekwencja dla nas, dla całego świata". - Wywiera bowiem ogromny wpływ na bezpieczeństwo energetyczne i żywnościowe. Najgorsze są jednak śmierć i zniszczenie, za które odpowiada Putin - ocenił Scholz.

Scholz: Zakończyła się wielka epoka pokoju. Rosja chce ustanawiać przemocą nowe granice
Scholz: Zakończyła się wielka epoka pokoju. Rosja chce ustanawiać przemocą nowe granice

Jak mówił dalej, "życzymy sobie wszyscy, żeby ta wojna zakończyła się jak najszybciej, przede wszystkim życzą sobie tego Ukraińcy, ale nie jest wszystko jedno, w jaki sposób ta wojna się zakończy". - Ponieważ Putin, jeżeli osiągnie swoje imperialistyczne cele, nie będzie to przynosiło długotrwałego pokoju. Dlatego wspieramy naród ukraiński w jego obronie wolności i suwerenności - oświadczył niemiecki kanclerz.

- Chciałbym w tym miejscu jasno powiedzieć: zaprzeczanie niezależnej egzystencji narodu ukraińskiego z własnym jeżykiem, własną historią, z motywów imperialistycznych jest fałszowaniem historii, jest złem - kontynuował. W jego opinii to, "że istnieje naród ukraiński, pokazuje przede wszystkim zdecydowanie, z jakim Ukrainki, Ukraińcy walczą o swój kraj".

- Kto rozmawia z Putinem, słucha przemówień, czyta teksty, które pisze, zrozumie, że on to widzi zupełnie inaczej. Dla niego nie jest to żaden osobny naród, ani ukraiński, ani białoruski. On by chciał nakreślić granice zupełnie inaczej i wszystko wcielić do swojego państwa, niezależnie od języka czy historii - mówił.

Scholz: Putin ukonstytuował raz na zawsze naród ukraiński

- Putin przekonywał, że nie ma czegoś takiego jak naród ukraiński. Tą wojną Putin ukonstytuował raz na zawsze naród ukraiński - mówił dalej kanclerz Niemiec. - Podczas mojej wizyty na Ukrainie dotknęło mnie to, co przeżywają Ukraińcy na froncie, którzy nigdy się nie spodziewali, że będą musieli doznać takich doświadczeń. Oglądałem ruiny w Irpieniu i ta rzeczywistość stanęła mi boleśnie przed oczami - kontynuował. 

O narodzie ukraińskim mówił, że "nikt nie broni pokoju z większym zaangażowaniem niż oni". - Im należy się bezgraniczna pomoc i wsparcie. Będziemy to wsparcie kontynuować tak długo jak trzeba - zapewniał. - Pomagamy, dostarczając ciężką broń, broń lekką, amunicję, ponieważ walka żołnierzy ukraińskich jest tego wsparcia warta. Złamaliśmy naszą wieloletnią tradycję niedostarczania broni. Jesteśmy na samym przedzie wśród tych, którzy dostarczają broń, (...), to trudne decyzje, ale konieczne - mówił dalej Olaf Scholz. 

- Dostarczamy również pomoc humanitarną, ponad milion uchodźców znalazło również schronienie, będziemy również odbudowywać infrastrukturę (w zniszczonej Ukrainie - red.). Jesteśmy przekonani, że Putinowi nie uda się wygrać tej wojny, ponieważ zagraża to pokojowi w Europie - stwierdził Scholz. - Z katastrofalnej historii naszego kraju, począwszy od 1933 roku, wyciągnęliśmy bardzo ważny wniosek - nigdy więcej wojny, nigdy więcej mordowania ludzi, nigdy więcej pogwałcenia praw człowieka. Dlatego jesteśmy po stronie zaatakowanych - podkreślał szef niemieckiego rządu. 

Swoje wystąpienie zakończył słowami "sława Ukrainie".

Scholz: tą wojną Putin ukonstytuował raz na zawsze naród ukraiński
Scholz: tą wojną Putin ukonstytuował raz na zawsze naród ukraińskiTVN24

Ambasador USA w Niemczech: w imieniu mojego kraju dziękuję bardzo Polsce i Niemcom

Ambasador USA w Niemczech Amy Gutmann mówiła zaś o sytuacji ukraińskich dzieci i ich edukacji. Podkreślała, że tysiące szkół zostało zbombardowanych. - Połowa z sześciu milionów ukraińskich dzieci została brutalnie wygnana ze swoich domów, daleko od swoich ojców, którzy ryzykują swoje życia na froncie. Dwa miliony dzieci, jak się szacuje, mieszka poza Ukrainą - powiedziała. Dodała, że uczniowie, którzy opuścili swój kraj, odbywają lekcje zdalne albo muszą integrować się w placówkach, gdzie mówi się w innym języku.

- W imieniu mojego kraju dziękuję bardzo Polsce i Niemcom oraz wszystkim innym krajom w Europie za wszystko, co czynią dla ukraińskich uczniów oraz ich rodzin - oświadczyła Gutmann.

Ambasador USA w Niemczech: w imieniu mojego kraju dziękuję bardzo Polsce i Niemcom
Ambasador USA w Niemczech: w imieniu mojego kraju dziękuję bardzo Polsce i Niemcom
Zaślepka materiału TVN24GO
TVN24 na żywo - oglądaj w TVN24 GO
Materiał jest częścią serwisu TVN24 GO

Autor:akr/kg

Źródło: TVN24, PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości