"Kuba mierzy się z pierwszą skuteczną blokadą USA od czasów kryzysu kubańskiego" w 1962 roku - ocenia "New York Times". Blokady pilnują amerykańskie lotnictwo i okręty, a wyspa pogrąża się w ogromnym kryzysie. Brak ropy naftowej niemal unieruchomił jej system energetyczny i transport. A to sprawiło, że przestaje działać wszystko inne.
- Ludzie nie mają światła i żywności. A brak prądu spowodował też brak wody, co w rezultacie wywołało paraliż wszystkich sektorów na wyspie - stanęły szpitale, szkoły, nauka prowadzona jest tylko zdalnie, administracja publiczna stawia się do pracy dwa dni w tygodniu - wymienia profesor Uniwersytetu Warszawskiego Katarzyna Dembicz z Instytutu Studiów Iberyjskich i Iberoamerykańskich.
- Kuba wkrótce upadnie - przekonuje Donald Trump. Czy rzeczywiście jest już na skraju? Scenariuszy "co dalej" jest zaskakująco niewiele.