Cztery punkty propozycji współpracy przy zwalczaniu koronawirusa

Chiny chronią przed epidemią nie tylko swoich obywateli, ale również resztę świata - powiedział w stolicy Laosu szef chińskiej dyplomacji Wang Yi na spotkaniu z ministrami spraw zagranicznych dziesięciu krajów Azji Południowo-Wschodniej. Przedstawił czteropunktową propozycję współpracy przy zwalczaniu koronawirusa. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) oświadczyła w czwartek, że spadek liczby nowych przypadków zakażeń w Chinach napawa optymizmem.

Szef chińskiej dyplomacji Wang Yi przekonywał w czwartek w Wietnamie, że Chiny i kraje Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej (ASEAN) powinny zacieśnić współpracę w walce z trwającą epidemią. Poza Wangiem w spotkaniu wzięło udział dziesięcioro ministrów spraw zagranicznych krajów członkowskich. To pierwsze takie wielostronne rozmowy mające na celu koordynację walki z zakażeniami nowym koronawirusem SARS-CoV-2

Szef chińskiej dyplomacji stwierdził, że Chiny chronią przed epidemią nie tylko swoich obywateli, ale również „resztę świata”. Dodał, że środki podjęte przez władze w Pekinie są zdecydowane.

Jak podaje chińska państwowa agencja Xinhua, Wang Yi przedstawił krajom Azji Południowo-Wschodniej czteropunktową propozycję współpracy przy zwalczaniu koronawirusa. Znalazło się w niej wzmocnienie koordynacji pomiędzy służbami imigracyjnymi, odpowiedzialnymi za zdrowie i transport, a także powołanie nowego mechanizmu komunikacji na temat zdrowia publicznego.

Chiński minister zaapelował o zwalczanie paniki i przywrócenie zakłóconych kontaktów handlowych. Przekonywał też, że kraje powinny skorzystać z szansy, jaką daje obecny kryzys, szczególnie w gospodarce cyfrowej, w dziedzinie płatności bezgotówkowych oraz zarządzania miastami.

Xinhua przyznaje, że epidemia postawiła wyzwania przed rozwojem ekonomicznym i społecznym Państwa Środka, jednak są one w jej ocenie tymczasowe.

Chiny krytykują restrykcje dla podróżnych z Chin

Szef filipińskiej dyplomacji Teodoro Locsin, odpowiedzialny w ASEAN za kontakty z Pekinem, przyznał, że środki zastosowane przez Chiny w odpowiedzi na wzrastającą liczbę zakażeń są bezprecedensowe.

Walcząc z chorobą, rząd Chińskiej Republiki Ludowej całkowicie zamknął dostęp do miast zamieszkanych przez dziesiątki milionów ludzi, przedłużył przerwę świąteczną z okazji Lunarnego Nowego Roku, ograniczył liczbę lotów i zakazał organizowania grupowych wycieczek.

Wang Yi skrytykował jednak restrykcje dla podróżnych z Chin wprowadzone przez wiele krajów, twierdząc, że prowadzi to do "niepotrzebnej paniki". Osób, które odwiedziły ostatnio Chiny, nie wpuszczają na swoje terytoria między innymi Singapur, Indonezja i Filipiny.

Malezja nie pozwala na wjazd podróżnym z prowincji Hubei ani pasażerom statków wycieczkowych, które odwiedziły Państwo Środka, zaś Wietnam zamknął granicę lądową z Chinami. Tajlandia, bardzo zależna od chińskich turystów, nie wprowadziła żadnych ograniczeń.

Spada liczba nowych chorych, "ale to nie czas na samozadowolenie"

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) oświadczyła w czwartek, że spadek liczby nowych przypadków zakażeń koronawirusem w Chinach napawa optymizmem, ale jest jeszcze za wcześnie, aby mieć pewność, że ten trend się utrzyma. Narodowa Komisja Zdrowia Chin poinformowała o 394 nowych przypadkach infekcji wirusem SARS-CoV-2, co jest najlepszym bilansem od 23 stycznia.

- Ten trend to dobra wiadomość, ale nie czas na samozadowolenie - powiedział dyrektor generalny Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) Tedros Adhanom Ghebreyesus na konferencji prasowej w Genewie. Zauważył również, że liczba zakażeń koronawirusem w innych krajach jest bardzo mała w porównaniu z Chinami, ale podkreślił, że "to może nie trwać zbyt długo".

Do tej pory koronawirusa wywołującego śmiertelnie niebezpieczne zapalenie płuc stwierdzono, poza Chinami, w 25 krajach, w których liczba zakażonych wynosi 1076.

WHO szczególnie zwraca uwagę na doniesienia z Korei Południowej, gdzie w czwartek poinformowano o 53 nowych przypadkach zakażenia oraz o pierwszym zgonie w tym kraju, spowodowanym koronawirusem. W większości nowo zdiagnozowanych przypadków pacjenci nie byli ostatnio w Chinach, skąd rozprzestrzenia się epidemia, ani w krajach Azji Południowo-Wschodniej.

Dyrektor WHO do spraw informacji o zagrożeniach zdrowotnych i oceny ryzyka Oliver Morgan powiedział, że liczba ta wydaje się dość wysoka, ale "nie oznacza żadnej szczególnej zmiany w globalnej epidemiologii".

Tedros Adhanom Ghebreyesus zapewnił także, iż chińscy naukowcy testują dwa leki przeciwko nowemu koronawirusowi, a wstępne wyniki badań klinicznych są spodziewane za trzy tygodnie. Wyjaśnił, że w testach wykorzystywany jest lek o nazwie kaletra, złożony z kombinacji leków przeciwwirusowych lopinawiru i rytonawiru, stosowany w terapii zakażeń wirusem HIV.

Kary dla chińskich urzędników

W ostatnich dniach chiński rząd odrzucał oskarżenia o zbyt powolną reakcję na zakażenia nowym koronawirusem i ukrywanie informacji na ich temat. 13 lutego władze Chin zdymisjonowały jednak szefa partii komunistycznej w prowincji Hubei, w której rozpoczęła się epidemia, a dwa dni wcześniej dwóch najwyższych rangą urzędników komisji zdrowia w regionie.

4 lutego agencja Xinhua poinformowała, że w mieście Huanggang ukarano w sumie 337 urzędników niższego szczebla za zaniedbania związane z kontrolą zachorowań na potencjalnie śmiertelne zapalenie płuc.

Jak zauważa hongkoński dziennik "South China Morning Post", epidemia zakłóciła handel i łańcuch dostaw, spowolniła rozwój turystyki w regionie oraz zmusiła poszczególne państwa do korekty prognoz wzrostu gospodarczego oraz podjęcia kroków, które mają pomóc przedsiębiorcom.

Liczba zachorowań wciąż rośnie

W piątek komisja zdrowia prowincji Hubei poinformowała, że dzień wcześniej w regionie tym wykryto czwartek 411 nowych potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem. Łączna liczba zarażonych w Hubei wzrosła do 62 442.

Wcześniej władze wyrażały nadzieję, że tendencja spadkowa zakażeń, obserwowana w ciągu ostatnich trzech dni, może oznaczać, że szczyt zachorowań już minął.

Do czwartku liczba ofiar śmiertelnych epidemii w Hubei wyniosła 2144. Oznacza to wzrost o 115 ofiar w porównaniu z poprzednim dniem. W stolicy prowincji Wuhan zmarło w czwartek 99 osób, w porównaniu z 88 w środę. W mieście, całkowicie odciętym od świata, zmarły dotychczas 1684 osoby. Spadła natomiast w tym mieście liczba nowych przypadków zainfekowania wirusem - do 319 w porównaniu z 619 w dniu poprzednim.

Poza Chinami odnotowano dotychczas 11 zgonów związanych z wirusem: trzy w Japonii, po dwa w Iranie i Hongkongu oraz po jednym we Francji, w Korei Południowej, na Filipinach i na Tajwanie.

Czytaj także: