TVN24 | Świat

Rosyjskie wojsko przy granicy Ukrainy. Kamala Harris w Monachium: granice państw nie mogą być zmieniane siłą

TVN24 | Świat

Autor:
ft/kab
Źródło:
Reuters, PAP

Suwerenność i integralność terytorialna wszystkich państw musi być respektowana - powiedziała wiceprezydent USA Kamala Harris w czasie swego wystąpienia na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa. Jak dodała, "granice państw nie powinny być zmieniane siłą". 

- Narody mają prawo wybierania swojej własnej formy rządów. Narody mają prawo wybierania swoich własnych sojuszy. (…) Suwerenność i integralność terytorialna wszystkich państw musi być respektowana. Granice państw nie powinny być zmieniane siłą - powiedziała w czasie swojego wystąpienia na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa wiceprezydent USA Kamala Harris.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO

Harris podkreśliła, że jeśli Rosja zaatakuje Ukrainę, Stany Zjednoczone wraz z sojusznikami nałożą na Moskwę ogromne i bezprecedensowe sankcje gospodarcze. Dodała, że odpowiednie środki ekonomiczne są już przygotowane i będą wymierzone przede wszystkim w rosyjskie instytucje finansowe.

- Przygotowaliśmy środki ekonomiczne, które będą szybkie i surowe (...), obierzemy za cel rosyjskie instytucje finansowe i kluczowe branże - powiedziała Harris.

Wiceprezydent USA potwierdziła także, że wschodnia flanka NATO będzie dalej wzmacniana. - Już podjęliśmy kroki, by wzmocnić nasze systemy odstraszania i zbiorowej obrony. Dokonaliśmy przerzutu dodatkowych 6 tysięcy amerykańskich żołnierzy do Rumunii, Polski i Niemiec. W stan wysokiej gotowości wprowadziliśmy dodatkowe 8,5 tysiąca żołnierzy w Stanach Zjednoczonych - wyliczała.

Harris podkreśliła, że siły USA nie są przerzucane do Europy, by walczyć na terytorium Ukrainy. - Natomiast będą bronić każdego cala terytorium NATO - dodała.

- Dzisiaj chce powiedzieć jasno, że zobowiązanie Ameryki do realizacji artykułu 5. jest wyryte w kamieniu. To zobowiązanie jest święte. Święte dla mnie, święte dla prezydenta Bidena, a także dla całego naszego narodu - podkreśliła. 

"Działania Rosji nie pasują do słów przez nich wypowiadanych"

- Rosja będzie udawała, że nic nie wie, że jest niewinna. Będzie tworzyła fałszywe preteksty dla inwazji. Będzie koncentrować siły zbrojne na naszych oczach. Dostajemy informacje na temat tego, co wydaje się być prowokacjami. Rosja rozprzestrzenia dezinformacje, kłamstwa i propagandę - powiedziała Kamala Harris.

Harris podkreśliła, że zgodnie z zapowiedziami prezydenta Joe Bidena, "Stany Zjednoczone, nasi sojusznicy z NATO oraz nasi partnerzy byli i są otwarci na poważną dyplomację". - Przedstawiliśmy konkretne propozycje do rozważenia, zachęcaliśmy i wchodziliśmy w relacje z Rosją poprzez NATO, poprzez OBWE, poprzez ONZ a także w dialogu dwustronnym. Wchodziliśmy w te relacje w dobrej wierze. Rosja wciąż twierdzi, że jest gotowa do rozmów, podczas gdy w tym samym czasie zawęża drogę, którą można iść ku dyplomacji. Działania Rosji nie pasują do słów przez nią wypowiadanych - zaznaczyła.

Podziękowała europejskim partnerom za przemawianie w dużej mierze jednym głosem w sprawie ukraińskiego kryzysu, zauważyła też, że Republikanie i Demokraci w Waszyngtonie, którzy rzadko zgadzają się w ważnych kwestiach, w dużej mierze osiągnęli porozumienie w sprawie konieczności konfrontacji z Putinem.

Później wiceprezydent Harris w Monachium spotkała się później z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.

Podróż Zełenskiego do Monachium

Biuro prezydenta Ukrainy poinformowało, że Zełenski uda się do Monachium, by tego samego dnia powrócić do kraju. Amerykańskie media informowały w piątek, że przedstawiciele administracji USA prywatnie odradzali ukraińskiemu przywódcy podróż do Niemiec.

Według CNN, przedstawiciele Białego Domu argumentowali, że opuszczenie kraju byłoby złym pomysłem ze względu na obawy o to, że w czasie jego nieobecności może dojść do rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Z kolei telewizja NBC News podała, że według Waszyngtonu Rosja mogłaby w jakiś sposób wykorzystać nieobecność prezydenta.

Zapytana o te doniesienia rzeczniczka Białego Domu Jen Psaki stwierdziła, że decyzja o wyjeździe należy do samego Zełenskiego, a USA poprą go niezależnie od tego, co zdecyduje.

Kamala Harris w MonachiumPAP/EPA/RONALD WITTEK

Biden: jestem przekonany, że Putin podjął decyzję

Spotkanie Kamali Harris z Wołodymyrem Zełenskim przypada na okres wzrostu napięcia na granicy z Ukrainą. W piątek prezydent USA Joe Biden powiedział, że jest przekonany, iż prezydent Rosji Władimir Putin podjął już decyzję o inwazji na Ukrainę. Zapowiedział, że USA mają informacje świadczące o tym, że do ataku dojdzie w ciągu najbliższych kilku dni.

- Jestem przekonany, że prezydent Rosji Władimir Putin podjął już decyzję o inwazji na Ukrainę, mam powody, by tak uważać - powiedział Biden podczas wystąpienia po wirtualnym spotkaniu z przywódcami kluczowych państw NATO, w tym Polski. Powołał się przy tym na "znaczące zdolności wywiadowcze" USA.

PAP

Konferencja monachijska bez Rosji

Kreml przekazał w zeszłym tygodniu, że rosyjska delegacja nie pojawi się na tegorocznej konferencji, po raz pierwszy od 1991 roku. Jak wskazuje Reuters, minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow uczestniczył w obradach w Monachium nawet w 2013 r., gdy trwała już prozachodnia rewolucja na Ukrainie, po której nastąpiła rosyjska aneksja Krymu. Rzeczniczka MSZ Rosji Maria Zacharowa oceniła, że konferencja stała się stronnicza, co sprawiło, że "zatraciła swoją inkluzywność i obiektywność".

Autor:ft/kab

Źródło: Reuters, PAP

Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/RONALD WITTEK

Tagi:
Raporty: