Nie wiadomo, w jakim celu pewien mężczyzna wszedł na słup sieci trakcyjnej dworca kolejowego w Pradze. Wspiął się z jedzeniem i piciem koło południa, zszedł dopiero wieczorem.
Mężczyzna wcześniej zignorował polecenia negocjatora. Mimo to policja nie chciała ściągać go na dół siłą. - Niepotrzebnie narażalibyśmy ratowników. Nie groził samobójstwem i nie stawiał żadnych żądań - tłumaczył jeden z obecnych na dworcu policjantów.
Gdy zszedł, wpadł w ręce czeskiej policji. Ta oddała go na badania psychiatryczne.
Recydywista
Co ciekawe, to nie pierwszy przypadek, kiedy strażacy są wzywani do tego samego mężczyzny.
W poniedziałek wieczorem ściągano go z dachu dworca kolejowego w Hradcu Kralove. We wtorek dwukrotnie wspiął się na latarnię w tym mieście, a w środę groził samobójstwem siedząc na słupie wysokiego napięcia na stacji kolei w Chlumcu nad Cidliną.
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: Wikipedia