Strzały na festiwalu ulicznym w Kanadzie. Są ofiary śmiertelne

Na festiwalu ulicznym w Toronto oddano strzały
Strzelanina na festiwalu ulicznym w Toronto. Są ofiary śmiertelne
Źródło wideo: CTV/Reuters
Źródło zdj. gł.: CTV/Reuters
Co najmniej dwie osoby zginęły, a cztery zostały ranne w strzelaninie, do której doszło w czasie festiwalu ulicznego w Toronto na wschodzie Kanady. Sprawcy zdarzenia nie zostali dotąd zatrzymani. Niejasny pozostaje też motyw. "Łączę się w modlitwie z rodzinami w żałobie" - oświadczył premier Mark Carney.

Do strzelaniny doszło w rejonie skrzyżowania St. Clair Avenue West i Arlington Avenue, niedaleko neogotyckiej rezydencji Casa Loma - jednej z turystycznych atrakcji Toronto, podczas dorocznego festiwalu kultury latynoskiej z udziałem około 13 tysięcy osób.

Policja znalazła sześć osób z ranami postrzałowymi - dwie z nich zmarły na miejscu. Funkcjonariusze początkowo apelowali do mieszkańców o omijanie okolicy, a ruch pociągów metra przez pobliską stację St. Clair West został czasowo wstrzymany ze względów bezpieczeństwa. Miejsce zdarzenia zostało zabezpieczone, lecz sprawców strzelaniny nie udało się zidentyfikować i zatrzymać.

Na festiwalu ulicznym w Toronto oddano strzały
Na festiwalu ulicznym w Toronto oddano strzały
Źródło zdjęcia: CTV/Reuters

Swoje poruszenie strzałami na Salsa on St. Clair i wyrazy współczucia dla rodzin ofiar przekazał w mediach społecznościowych premier Carney.

"Łączę się w modlitwie z rodzinami w żałobie, tymi, którzy są w ciężkim stanie i wszystkimi, których dotknęło to przerażające zdarzenie. Podziękowania dla policjantów i osób udzielających pierwszej pomocy, których odwaga i szybkie działanie zapobiegło dalszej tragedii" - napisał Carney na platformie X.

Sprawcy wciąż poszukiwani. "To jest bardzo chaotyczna scena"

Premier prowincji Ontario Doug Ford potępił "bezsensowną przemoc", która - jak napisał - "pochłonęła dwa życia i spowodowała obrażenia u innych osób". Zaznaczył, że sprawca "musi zostać schwytany, postawiony przed wymiarem sprawiedliwości i spędzić resztę życia za kratkami". Podziękował jednocześnie służbom porządkowym i ratowniczym za ich działania.

Zastępca szefa policji w Toronto Frank Barredo przekazał w czasie nocnej konferencji prasowej, że przyczyna strzelaniny nie jest znana, ale "wydaje się, że to były strzały dwóch osób wzajemnie do siebie celujących".

Barredo dodał, że policja znalazła dwie sztuki broni, a prowadzący dochodzenie ustalili, że są trzy miejsca incydentów, zaś sprawcy mogli poruszać się wśród festiwalowego tłumu. - To jest bardzo chaotyczna scena - dodał.

Toronto jednym z najbezpieczniejszych miast

Komentując wydarzenia dla stacji CP24 w Toronto, analityk do spraw bezpieczeństwa i były komisarz policji prowincji Ontario Chris Lewis zwrócił uwagę, że służby musiały jednocześnie ratować poszkodowanych, zabezpieczać rozległy rejon przestępstwa oraz prowadzić poszukiwania uzbrojonego sprawcy lub sprawców. Ekspert przewiduje, że policja będzie wykorzystywać relacje świadków i nagrania z monitoringu, zaś duża liczba uczestników festiwalu może pomóc w ustaleniu przebiegu zdarzeń.

Agencja Canadian Press cytowała sprzedawców na festiwalowych stoiskach, którzy opowiadali o "olbrzymiej fali" uciekających ludzi i gościach restauracji, do których krzyczano, by padli na ziemię.

Toronto - największe miasto Kanady - uchodzi za jedno z najbezpieczniejszych dużych miast Ameryki Północnej, a śmiertelne strzelaniny w miejscach publicznych należą tam do rzadkości. Festiwal Salsa on St. Clair odbywał się w tym roku po raz 22.

Źródło: PAP
Czytaj także: