Świat

Jednooki "Marlboro Man". On stoi za akcją w Algierii

Świat

PAP / EPAKim jest Mochtar Belmochtar?

Za uprowadzeniem zakładników w Algierii stoi algierski dżihadysta Mochtar Belmochtar, kierujący grupą pod nazwą Brygada Chaleda Abu al-Abbasa - twierdzi amerykański ośrodek badawczy Stratfor.

Czterdziestokilkuletni Belmochtar urodził się w Algierii. W 1991 r. wraz z mudżahedinami walczył w Afganistanie. Wrócił do Algierii w 1993 r. i stanął po stronie dżihadystów w algierskiej wojnie domowej. W Afganistanie posługiwał się pseudonimem Chaled Abu al-Abbas. Jego grupa znana jest również pod innymi nazwami.

Wsparł radykałów

W 2000 r. wsparł utworzenie grupy złożonej z radykalnych kaznodziejów i bojowników, nawiązującej do odrodzenia islamu przez powrót do jego źródeł i działającej pod nazwą Salafistyczna Grupa Kaznodziejów i Bojowników. W wyniku rozłamu z grupy wyłoniła się Al-Kaida Islamskiego Maghrebu (AQIM). Jeszcze przed rozłamem Belmochtar dał się poznać jako dostawca broni i skarbnik organizacji zbrojnych, patronując różnym działaniom przestępczym, m.in. porywaniu zakładników dla okupu, handlowi bronią oraz przemytowi narkotyków i papierosów. Po kilku latach rozstał się z grupą, którą założył, i przyłączył się do AQIM, by po pewnym czasie zacząć działać na własną rękę. Zajmował się głównie dostarczaniem broni różnym lokalnym grupom zbrojnym, w tym powiązanym z Al-Kaidą separatystom tuareskim z Ansar Dine (organizacji dążącej do wprowadzenia szariatu w Mali, prawdopodobnie odpowiedzialnej za zabójstwo konsula USA w Bengazi). Działał głównie na pograniczu algiersko-libijskim.

Myśli o sobie

Według Stratforu motywacja dżihadystyczna zeszła z czasem na dalszy plan, a głównym celem działalności Belmochtara stało się osobiste wzbogacenie. Z czasem zajął się również pośrednictwem w negocjacjach dotyczących pojmanych zakładników. W 2003 r. nadzorował negocjacje, których efektem było uwolnienie 32 europejskich turystów w zamian za okup w wysokości ok. 6 mln USD. W odróżnieniu od dżihadystów, brutalnie traktujących zakładników, Belmochtar traktuje porwanych bardziej humanitarnie, ponieważ jego priorytetem jest okup, a nie polityczna agenda - twierdzi Stratfor. - Belmochtar jest bojownikiem, który angażuje się w akcje, gdy uzna, że ma coś do ugrania. W ciągu kilku lat aktywności zbudował siatkę handlarzy i przemytników, dzięki której stał się bezcenny dla różnych grup: lokalnych dżihadystów, Tuaregów i agencji wywiadowczych - oceniają analitycy ośrodka. Dzięki przemytowi papierosów Belmochtar zyskał sobie przydomek "Marlboro Man". Fotografuje się w czarnym turbanie. W walkach stracił jedno oko. Dwukrotnie informowano o jego śmierci, po raz ostatni w czerwcu 2012 r.

Autor: mn / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: PAP / EPA

Raporty: